Tylko u nas
Koncepcja teistycznego ewolucjonizmu stanowi domknięcie wielkiego koła, jakie zatoczyła ludzka refleksja nad początkami świata od czasów starożytności pogańskiej do dzisiaj. To w pogańskich mitologiach i filozoficznych systemach emanacyjnych Bóg (najwyższa przyczyna, czy pierwszy poruszyciel) z zasady nie ingerował w świat bezpośrednio. U Arystotelesa na przykład, Bóg poruszał tylko pierwszą z pięćdziesięciu sfer niebieskich, tę najwyższą, ale jednocześnie najbardziej oddaloną od człowieka. W systemach neoplatońskich Bóg był prajednią, z której wyłaniały się różne hipostazy, a dopiero któraś z kolejnych hipostaz odpowiadała za ukształtowanie świata materialnego. Z antycznymi koncepcjami gorliwie walczyli Ojcowie Kościoła, dowodząc, że Bóg nie podlega siłom przyrody lub tajemniczemu fatum, przeciwnie – to On jest Twórcą przyrody i jej Rządcą, zarówno w odniesieniu do bezkresnych galaktyk, jak i maleńkich bakterii. To właśnie przypisanie bezpośrednio Bogu stworzenia wszystkich natur stan