Tylko u nas
Głośnym echem odbiła się w Polsce sprawa nauczyciela z Tarnowskich Gór, który biorąc udział w agresywnych manifestacjach tzw. Strajku Kobiet, „zabłysnął” wulgarnym językiem. Manifestacje odbywały się m.in. przed biurem poselskim Barbary Dziuk, gdzie zbierający się tłum skandował wulgarne hasła. Przy głównym wejściu biura palono znicze, co groziło pożarem. Grupa mężczyzn, wraz z mężem parlamentarzystki, była zmuszona strzec biura przed zdemolowaniem. To właśnie poseł Barbara Dziuk interweniowała w katowickim Kuratorium Oświaty w sprawie pracującego w liceum polonisty i radnego, który aktywnie uczestniczył w zamieszkach. W rozmowie z portalem Fronda.pl wyjaśnia, dlaczego zdecydowała się złożyć skargę do Kuratorium i jakie znaczenie sprawa ta ma dla polskiego systemu edukacji.