Tylko u nas
Przy okazji obyczajowego i prawnego skandalu, w którym (wedle różnych medialnych doniesień) miał mieć swój pokaźny udział poseł Stefan Niesiołowski prezes partii Wolność pan Janusz Korwin-Mikke pozwolił sobie na wypowiedzenie nieprzyzwoitego żartu. "Komisja śledcza weźmie te panie, wypróbuje osobiście, wyceni te usługi seksualne i będzie można wiedzieć, o ile posła Niesiołowskiego oskarżyć (...) W tej sprawie trzeba koniecznie powołać sejmową komisję śledczą. Sejmowa komisja musi osobiście sprawdzić te 29 prostytutek, czy ich usługi są warte i ile, wycenić to odpowiednio. Jak to wszystko zsumujemy, to będziemy wiedzieli, ile wynosiła łapówka, którą poseł Niesiołowski otrzymał od tych biznesmenów" – dworował sobie pan Korwin-Mikke. Co prawda, frywolne dowcipy są niestety w naszym kraju powszechne i prezes partii Wolność pozwalając sobie na takowe nie czyni tu nic nadzwyczajnego, ale nie zmienia to prawdy, iż tego rodzaju żarty są naganne moralnie. Stanowią one bowiem podeptanie jednej z