Kategoria

Rodzina

Podkategoria: Rodzina

Dr Półtawska: In vitro grzechem Lucyfera

Rodzina

Dr Półtawska: In vitro grzechem Lucyfera

I choć prof. Andrzej Półtawski nieco łagodzi wypowiedzi żony, podkreślając, że w prawie możliwy jest kompromis, to ona pozostaje nieubłagana. - Państwo niech robi co chce, ale Kościół katolicki, ludzie wierzący nie mogą przyjąć kompromisu – przecież cały Dekalog jest bezkompromisowy. Nie można troszkę zabić, a troszkę nie. Nie można troszkę cudzołożyć itd. - podkreśla dr Półtawska.

Terlikowski: Panie Obama niech Pan wprowadzi do przedszkoli zestawy mały wisielec, a nie tylko pigułkę „dzień po”

Rodzina

Terlikowski: Panie Obama niech Pan wprowadzi do przedszkoli zestawy mały wisielec, a nie tylko pigułkę „dzień po”

Pigułka, o której mowa zabija. I trzeba mieć tego świadomość. Ale zawsze można powiedzieć, że trzeba się cieszyć, że Barack Obama nie poszedł na całość, i że nadal jakiś taki zacofany z lekka jest. Gdyby bowiem zdecydował się na prawdziwy postęp, to uświadomiony przez swoich doradców, że dzieci i tak seks uprawiają, już w żłobkach wprowadziłby rozmaite żele erotyczne a także filmy rysunkowe z propozycjami pozycji seksualnych. A w ramach wolności od życia, której wyrazem jest pigułka „dzień po” do przedszkoli wprowadził exit bagi (zestawy do eutanazji), a także zestawy mały wisielec, dzięki którym dzieci mogłyby w każdej chwili zdecydować, czy chce się im jeszcze żyć. I aż się boję tak żartować, bo łatwo może się okazać, że za chwilę moje propozycje rzeczywiście zostaną gdzieś wprowadzone w życie.

Terlikowski: Nieplanowane jest piękne

Rodzina

Terlikowski: Nieplanowane jest piękne

A przecież wiemy z doświadczenia komunizmu, że gospodarka planowa się nie sprawdza. Nie jest więc jasne, dlaczego większość ludzi, także tych doświadczonych przez komunizm, nadal wierzy, że sprawdza się planowana prokreacja. I to mimo że nie ma dowodów na to, że planowane dzieci są bardziej kochane, lepiej wychowane czy choćby inne od tych niezaplanowanych. Brak też jakichkolwiek argumentów za przekonaniem, że te zaplanowane mają lepsze wyniki w nauce, bardziej kochają rodziców czy choćby prowadzą szczęśliwsze życie...

Kobieta w ciąży (fot. Wikipedia)

Rodzina

Nowy test na zespół Downa. Daje niemal 100 proc. pewność...

Badanie polega na analizie DNA płodu. Ślady materiału genetycznego dziecka można wykryć we krwi matki. Wystarczy pobrać próbkę krwi, a test z niemal stuprocentową pewnością wskaże, czy dziecko ma zespół Downa, czy nie. Na tej podstawie matka może podjąć decyzję o ewentualnych dalszych, bardziej inwazyjnych testach, choć mogą już one nie być potrzebne.

Tabletki antykoncepcyjne powodują śmierć (Fot. Agencja BEW)

Rodzina

Zabójcza antykoncepcja?

Moją koleżankę po antykoncepcji bolała głowa i miała napady mdłości. Wiele osób skarży się na podobne objawy. Jak antykoncepcja hormonalna wpływa na organizm kobiety? Czy jest ona bezpieczna?

Terlikowski: Igły w dłoń i dziurawimy prezerwatywy

Rodzina

Terlikowski: Igły w dłoń i dziurawimy prezerwatywy

Mleczko kpi, ale słusznie uchwytuje prawdę o demografii i emeryturach. Na obrazku chłopiec dziurawi kondomy. Matka pyta go: dlaczego dziurawisz ojcu prezerwatywy? A on odpowiada (cytuję z pamięci): bo sam nie zarobię na wasze emerytury.

Prof. Góra przyznaje: bez dzieci nie będzie ani ZUS, ani OFE

Rodzina

Prof. Góra przyznaje: bez dzieci nie będzie ani ZUS, ani OFE

Prof. Góra zastrzega wprawdzie w wywiadzie dla „Polityki”, że nie ma co liczyć na jakiś demograficzny boom, i podkreśla, że nawet najlepsza polityka pronatalistyczna nie rozwiąże naszych problemów, ale jednocześnie otwarcie przyznaje, że i OFE i ZUS zależne są od tego, czy w przyszłości będą obywatele lub konsumenci, którzy staną się podstawą wypłacania emerytur dla naszego pokolenia.

Wielka Brytania niszczy małżeństwo. Pseudo-małżeństwa osób tej samej płci zatwierdzone przez Izbę Lordów

Rodzina

Wielka Brytania niszczy małżeństwo. Pseudo-małżeństwa osób tej samej płci zatwierdzone przez Izbę Lordów

- Dwoje ludzi, którzy chcą iść razem przez życie - co może być w tym złego? - pytała w liście otwartym Helen Grant, minister ds. równości z Partii Konserwatywnej. Wcześniej „małżeństwa” obiecał homoseksualistom David Cameron. - To nie jest tak, że popieram małżeństwa homoseksualne pomimo bycia konserwatystą. Popieram je właśnie dlatego, że jestem konserwatystą - mówił w 2011 r.

ks. Marek Dziewiecki (Fot. Fronda)

Rodzina

Edukacja seksualna, czyli ukrywanie wiedzy

Ministerstwo Edukacji pracuje nad wprowadzeniem do polskich szkół ideologicznego modelu „wychowania” seksualnego, który doprowadził do fatalnych skutków w tych krajach, w których już został wprowadzony. W Anglii czy Szwecji w ostatnich kilkunastu latach drastycznie wzrosła liczba niechcianych ciąż i aborcji wśród nastolatek, a także liczba nastolatków zarażonych chorobami wenerycznymi. W tej sytuacji warto przypomnieć, na czym polega różnica między „nowoczesną” edukacją seksualną, a wychowaniem do życia w rodzinie. Otóż różnica jest tak istotna, jak różnica pomiędzy uczeniem dziecka spożywania pokarmów, a wyjaśnianiem zasad zdrowego odżywania. Jeśli rodzice nauczą dziecko jeść, to jeszcze nie znaczy, że wytłumaczyli mu sens spożywania pokarmów czy zasady zdrowego odżywiania. Podobnie jest z seksualnością.

Ks. Piotr Kieniewicz. Fot. Archiwum

Rodzina

Ks. Kieniewicz dla Fronda.pl: Kompromis? Nie dla in vitro w jakiejkolwiek konfiguracji

W odniesieniu do kwestii moralnej, jeśli chodzi o in vitro, nie ma miejsca na kompromis. Jest to procedura zła, nieskuteczna i nade wszystko niegodziwa z racji swego abortywnego charakteru i instrumentalnego traktowania człowieka. Jednocześnie jest szkodliwa i - co wielu może dziwić - nieuzasadniona medycznie. Dlatego uważam, że jest praktykowana z powodów ideologicznych. Nie sprawdziła się w weterynarii, a promowana jest wśród ludzi. To żadna medycyna. Nie widzę więc dla niej racji jeśli chodzi o kompromis.Medycyna powinna być uprawiana w oparciu o rzetelną wiedzę, o fakty, a nie o emocje. Emocje nie są dobrym doradcą. Tymczasem in vitro jest rozgrywane wokół emocji. Propagatorzy in vitro grają na ludzkich emocjach, aby zbić dla siebie kasę. Jednocześnie łamią ludzkie sumienia. Grają na emocjach zdesperowanych małżonków, którzy cierpią z racji niemożności poczęcia dziecka. Grają na emocjach tych, którzy im szczerze współczują. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że sztuczne zapłodnieni

Terlikowski: Ostrożnie z tym kompromisem

Rodzina

Terlikowski: Ostrożnie z tym kompromisem

Nie ma wątpliwości, że o moralnym kompromisie – i to mimo zapewnień „Rzeczpospolitej” - w sprawie in vitro nie ma mowy. In vitro jest złem, bowiem pociąga za sobą likwidację istnień ludzkich. W takiej sprawie zaś prawdziwego kompromisu być nie może. Aborcja, eutanazja, in vitro to sprawy, nie tylko z katolickiego, ale także ludzkiego punktu widzenia, nienegocjowalne. I nie jest to tylko kwestia „wrażliwego sumienia”, ale sumienia w ogóle.

Fot. Wikipedia

Rodzina

Abp Michalik: Potrzebny kompromis polityczny w sprawie in vitro

Zdaniem abp Michalik kompromis w sprawie aborcji był „słuszny”. - Tamten kompromis jest słuszny i jeśli był kontestowany przez ludzi wrażliwego sumienia w momencie zawarcia, to czas pokazał, że był słuszny. Teraz musimy dążyć do doskonalenia tego prawa. Nie można np. dyskwalifikować poczętego dziecka, które jest chore. Ja myślę, że Polska i świat dojrzeją do tego, że zabijanie dziecka tylko z tego powodu, że jest chore jest po prostu złe i niegodne. O tym trzeba mówić i przypominać – mówi arcybiskup.

Terlikowski: Chronić niedzielę!

Rodzina

Terlikowski: Chronić niedzielę!

A ja nie ukrywam, że popieram posłów i wnerwiają mnie syci, którzy nie są w stanie zrozumieć ludzi, których zmusza się do tego, by spędzali w niedziele na kasie w markecie albo układając towar na półkach. Opowieści o tym, że mają oni jakikolwiek wybór są zwyczajnym kłamstwem lub głupotą. I dlatego naprawdę nikomu, by nie zaszkodziło, gdyby w Polsce, jak w Niemczech, państwo chroniło niedzielę. Dla rodziny i normalności, a także aby przypomnieć, że istnieje życie poza konsumpcją. I dlatego cieszę się, że znaleźli się posłowie, którzy mają odwagę postulować takie zmiany.