Wielka Brytania niszczy małżeństwo. Pseudo-małżeństwa osób tej samej płci zatwierdzone przez Izbę Lordów - zdjęcie
05.06.13, 05:23

Wielka Brytania niszczy małżeństwo. Pseudo-małżeństwa osób tej samej płci zatwierdzone przez Izbę Lordów

13

- Dwoje ludzi, którzy chcą iść razem przez życie - co może być w tym złego? - pytała w liście otwartym Helen Grant, minister ds. równości z Partii Konserwatywnej. Wcześniej „małżeństwa” obiecał homoseksualistom David Cameron. - To nie jest tak, że popieram małżeństwa homoseksualne pomimo bycia konserwatystą. Popieram je właśnie dlatego, że jestem konserwatystą - mówił w 2011 r.

Tuż przed głosowaniem w Izbie Gmin minister ds. ekonomii i gospodarki w gabinecie cieni Ed Balls przekonywał: - Za 50 lat spojrzymy wstecz i będziemy zdziwieni, że kiedyś w ogóle dyskutowaliśmy o tym, czy orientacja seksualna określa prawo do zawarcia małżeństwa. Myślę, że kiedyś będziemy się z tego śmiać.

TPT/Wyborcza.pl

Komentarze (13):

anonim2013.06.5 5:40
Przy takim kierunku to na wyspach za 50 lat nikt wstecz nie będzie spoglądał, bo z miejscowych nikogo nie będzie, a napływowi nie będą się oglądać na okres rządzenia degeneratów.
anonim2013.06.5 5:46
Śmiać to się raczej nie będą. Doprowadzi to do upadku cywilizacji Zachodu. Rozpusta zawsze doprowadza do końca cywilizacji. I oczywiście barbarzyńcy już się szykują do ataku. Pierwsze głowy już poleciały... Islam wygra i beż śmiechu, zrobi się ponuro niestety.
anonim2013.06.5 7:21
No proszę, ale jest jeden głos rozsądku w tym wszystkim. Cytowany w artykule socjalista par excellence, Ed Balls, mówi: "Za 50 lat spojrzymy wstecz i będziemy zdziwieni, że kiedyś w ogóle dyskutowaliśmy o tym, czy orientacja seksualna określa prawo do zawarcia małżeństwa. Myślę, że kiedyś będziemy się z tego śmiać." Święta prawda! Za 50 lat wszyscy będą patrzeć wstecz na te wydarzenia i dziwić się że komukolwiek tak kretyński pomysł jak małżeństwo homo mógł przyjść do głowy. Tylko o ile my w Polsce być może jeszcze będziemy się z tego śmiać, o tyle Anglicy raczej będą w tym czasie płakać pod rządami tych imigrantów którzy okazali się normalniejsi - muzułmanów...
anonim2013.06.5 8:02
Anglia się spedaliła i tyle
anonim2013.06.5 8:11
Jesteście za, czy przeciw legalizacji małżeństw homoseksualnych w Polsce? http://votepush.com/p/0zzyVWL7C--0
anonim2013.06.5 8:35
Za 50 lat w UK będzie obowiązywać prawo szariatu - czysta matematyka-kto płodzi dzieci ten ma głosy w wyborach. Wg szariatu stosunki homoseksualne karane są śmiercią....i tyle im z tej rewolucji wyjdzie. To że najpopularniejsze nadawane w Londynie imię męskie to Mohamed ma swoje konsekwencje!
anonim2013.06.5 8:38
To nie ważne co będzie za 50 lat ponieważ Pan ukarze sodomitów. Francja i Anglia zostaną zniszczone w słusznym gniewie tak jak Sodoma i Gomora.
anonim2013.06.5 8:56
Bóg chyba bardziej nienawidzi rozwiązłości, przecież Egiptu nie zniszczył doszczętnie a Sodomę i Gomorę tak, trzeba po prostu wybierać priorytety, widocznie w oczach Boga rozwiązłość jest znacznie gorsza od innego zła.
anonim2013.06.5 9:52
Po co tworzyć coś z czego i tak nikt nie będzie korzystał. Konserwatyści mają małżeństwa - świeckie i religijne. "Postępowcy" mają za to "wolne związki"/"wolną miłość". I jest Ordnung! Poza tym homoseksualiści i tak niechętnie z tego korzystają http://www.pch24.pl/pederasci-nie-sa-zainteresowani-homo-malzenstwami,2635,i.html . Przecież „postępowcy nie biorą opcji małżeństwa (nawet świeckiego) bo to „średniowiecze”, „zaścianek”, nikomu nie potrzebny „papierek” itd. No chyba, że „postępowcy” cofają się (w rozwoju) – wtedy zrozumiem. Homoseksualiści powinni wziąć przykład z prezydenta Hollande - żyć w konkubinacie. Przecież od pół wieku na Zachodzie lewactwo wmawia, że małżeństwo to przeżytek, ciemnogród, zacofanie itd. Przez tyle lat lewactwo wieszało psy na instytucji małżeństwa. Teraz nagle zachciało się im małżeństwa? Himalaje hipokryzji!!!
anonim2013.06.5 10:04
No i jak to jest, że w tym zboczonym, niszczącym rodziną kraju rodzi się więcej polskich dzieci niż w Polsce? Fakty, nic to, liczby, nic to - UK NISZCZY RODZINĘ. "W Anglii i Walii w 2009 r. współczynnik dzietności dla kobiet urodzonych w W. Brytanii wyniósł 1,84, ale 2,48 w przypadku kobiet mieszkających w Zjednoczonym Królestwie, ale urodzonych poza Wielką Brytanią. Za tę drugą liczbę w znacznej części odpowiadają Polki, które w 2009 r. urodziły w Anglii, Walii i Szkocji 20 tys. dzieci. Polki chwalą brytyjską opiekę zdrowotną, głównie porodową i pomoc państwa dla rodzin z dziećmi.
anonim2013.06.5 10:29
To w GB też działa Ruchalikota?! Dyktatura pedalców!
anonim2013.06.5 10:46
Spokojnie ja się nimi nie przejmuję. Bóg już pokazał, że umie z pederastami postępować. Deszczyk z kamieni powinien podziałać. Śpię spokojnie jednak korek przy sobie nosił będę.
anonim2013.06.5 16:26
Niech ich piekło pochłonie!