Grzegorz Strzemecki dla Fronda.pl: Rząd wreszcie reprezentuje interesy rodziców!
Fronda.pLMinister Edukacji Narodowej Anna Zalewska powiedziała, że "nie wpuści seksedukatorów do szkół". Czy to dobry sygnał?
Kategoria
Podkategoria: Rodzina
Fronda.pLMinister Edukacji Narodowej Anna Zalewska powiedziała, że "nie wpuści seksedukatorów do szkół". Czy to dobry sygnał?
„Tata sobie podśpiewywał, ale szybko przestał, bo na szosie było mnóstwo samochodów. W ogóle nie można było jechać. Potem tata przegapił światła, przy których miał skręcić, ale powiedział, że nic nie szkodzi, odnajdzie drogę przy następnym skrzyżowaniu. Ale przy następnym skrzyżowaniu były jakieś roboty drogowe o i postawiono tablicę z napisem; Objazd. No i zabłądziliśmy. Tata krzyczał na mamę, że źle czyta wskazówki zapisane na kartce, i pytał o drogę masę ludzi, którzy nie wiedzieli”. To fragment Mikołajka. Kto czytał, wie, że w osobie taty Mikołajka autorzy skumulowali wszystkie możliwe negatywne cechy. Jak się bierze za zakładanie lampek choinkowych, to katastrofa gotowa. Permanentnie gubi drogę. Gryzie dentystę w rękę. Kiedy idzie na zakupy, wraca z pustą torbą, umazany rozdeptanymi pomidorami. Nawet kredka stanowi dla niego śmiertelne zagrożenie, bo tylko tata Mikołajka jest w stanie na niej stanąć i runąć jak długi. Nie można mu powierzać żadnych napraw, bo z góry wiadomo, że i
- Być może dzieje się tak w związku z większą częstotliwością procedur in vitro – w trakcie których częściej powstają dzieci chore i częściej dochodzi do tzw. aborcji - podkreślił prof. Bogdan Chazan w Telewizji Trwam, odnosząc się do alarmujących danych, które wskazują, że liczba "legalnie" wykonywanych aborcji w Polsce bardzo się zwiększyła.
- Żyjemy w diabelskim świecie. Szatan jest coraz mocniejszy, wierzę, że koniec jest blisko. Tak mówi mi biblia, tak mówi mi świat. Zanim nadejdzie koniec i diabeł przybędzie na ziemię, muszą zdarzyć się trzy rzeczy: legalizacja homoseksualizmu, aborcji i pedofilii. Kto w latach 50. i 60. sądził, że dwie pierwsze zostaną gdziekolwiek dozwolone? - powiedział w przededniu pojedynku z Kliczką Fury. A po pojedynku nie tylko podziękował Jezusowi, ale też zaśpiewał piosenkę swojej żonie. Jednym słowem zachował się jak wojownik, który nie obawia się mówić prawdę. I choć można czepiać się słówek (bo sprzeciw budzi nie tyle legalizacja homoseksualizmu, ile jego promocja i niszczenie instytucji rodziny poprzez wprowadzanie do prawa instytucji „małżeństwa homoseksualnego”) to trudno odmówić słuszności powyższym zdaniu.
Karolina Zaremba, portal Fronda.pl: Polscy homoseksualiści chcą walczyć o wprowadzenie związków partnerskich przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. W lipcu trybunał w Strasburgu nakazał Włochom uznanie związków tej samej płci. Na podobną decyzję liczą polscy geje i lesbijki. Jednocześnie słyszymy o tym, że Polska i Węgry poinformowały już Unię Europejską, że nie zgodzą się na takie rozwiązanie. Jak można skomentować zachowanie Unii Europejskiej? Czy Polska i Węgry mogą stać się takim bastionem obrony normalności i rodziny?
Polscy geje i lesbijki chcą walczyć o wprowadzenie związków partnerskich przez Trybunałem Praw Człowieka. Czy Trybunał w Strasburgu uderzy w naszą konstytucję?
To pytanie jest zasadne. Dostępne są bowiem badania sprzed 10 lat przeprowadzone przez OBOP, z których wynika, że 30% kobiet doświadczyło przemocy seksualnej, a 3% zostało zgwałconych. Badania, na które powołują się organizacje feministyczne, pokazują zgoła co innego. Według raportu, na który powołują się feministki (nie wiadomo jakiego. Dane publikowane są na stronach "Codziennika Feministycznego, ale bez podania źródła), 87% kobiet doświadczyło jakiejś formy molestowania seksualnego. 62% brało udział w aktywności seksualnej, której nie chciało. Co piąta kobieta w Polsce ma za sobą doświadczenie gwałtu. Większość z nich została zgwałcona przez bliską sobie osobę: partnera (22%) lub byłego partnera (63%), w swoim własnym domu (55%). Prawie połowa respondentek ma za sobą wielokrotne doświadczenie gwałtu – 20% zostało zgwałconych więcej niż 10 razy. Czy na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat tak bardzo zbrutalizowane zostało społeczeństwo, że tak często mężczyźni uciekają się do gwałtu?
W nowojorskim kościele został znaleziony noworodek. Kilka godzin po przyjściu na świat, kościelny odkrył płaczące dzieciątko owinięte fioletowym ręcznikiem. Leżało w Szopce Dzieciątka Jezus.
- Wszystkie wysiłki Karola Wojtyły zmierzały do uratowania świętości życia ludzkiego i rodziny - mówiła dr Wanda Półtawska na konferencji na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Na naszych oczach rozgrywa się wielka przemiana obyczajowa. Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a także rodzina jako komórka społeczna złożona z matki, ojca i zrodzonych z ich związku dzieci, jest na celowniku. Środowiska LGBTQ już nie owijają w bawełnę. Wprost domagają się zrównania praw związków homoseksualnych ze związkami heteroseksualnymi. Coraz częściej i odważniej wysuwana jest też kwestia „prawa do posiadania i wychowywania dzieci” przez pary homoseksualne: „Instynkt rodzicielski nie jest w żadnej mierze zależny od naszej orientacji. Geje i lesbijki mają takie same potrzeby i prawo do posiadania dzieci jak osoby heteroseksualne” – mówił parę lat temu w „Rzeczpospolitej” Robert Biedroń. Metody osiągnięcia tego celu mogą być różne: adopcja, zapłodnienie in vitro, czy nawet oszukiwanie państwa, by pozyskać dzieci. Środowiska urabiające opinię publiczną mają licznych sojuszników w mediach głównego nurtu. To na ich łamach i z ich fal płynie opowieść o wyższości „homorodzin”
Badania LifeWay Research są ważnym sygnałem ostrzegawczym dla wierzących. Wynika z nich bowiem jednoznacznie, że… cztery na dziesięć kobiet, które popełniają aborcję w Stanach Zjednoczonych regularnie uczęszcza do kościoła lub zboru. A jednak po „pomoc” udają się nie tyle do własnej świątyni, ile do… kliniki aborcyjnej. Dlaczego? Bo jak same przyznają obawiają się, że zostaną potępione.
Jak zniszczyć Państwo Islamskie? Posłuchaj, co mówią eksperci!
Na Twitterze list opublikowała matka dziewczynki, która cierpi z powodu nieuleczalnej choroby Leśniowskiego-Crohna.
Nie mam wątpliwości. Małżeństwo musi otaczać mur, a wszelkie furtki, przez które mogłyby wkraczać pokusy, powinny być zamknięte na dziesięć spustów. I nie dlatego, że jesteśmy męczennikami i teraz będziemy wiedli nudne, cierpiętnicze życie, ale dlatego, że małżeństwo jest tym dobrem, które bardzo łatwo może zostać zniszczone. Lepiej więc nie dopuszczać do takich sytuacji, niż potem zmagać się z ich skutkami. A my jako ludzie jesteśmy po prostu słabi. Lepiej więc nie sprawdzać, czy będziemy odporni na wdzięki miłej koleżanki czy kolegi, bo jeszcze się okaże, że niekoniecznie.