Kategoria

Rodzina

Podkategoria: Rodzina

Terlikowska: To nie kasa, a dzieci dają radość

Rodzina

Terlikowska: To nie kasa, a dzieci dają radość

Socjologowie raz na jakiś czas lubią spytać Polaków o to, co daje im zadowolenie. Bo – wbrew pozorom – jest sporo rzeczy, które nas cieszą. Być może trudno w to uwierzyć, kiedy w koło wszyscy narzekają. Bo dzieci chore, mąż za dużo pracuje, w kościach łamie, a do tego w sklepach drożyzna, a do lekarza udało się zapisać dopiero na przyszły rok. I gdzie ta zima? I czemu znów pada? Czasem to strach się odezwać, bo zasypie nas od razu lawina żali. Statystyka żale odsiewa, bazuje na konkretach. A są to twarde dowody. Wynika z nich, że malkontentami, wbrew pozorom, nie jesteśmy. I potrafimy cieszyć się tym, co mamy. Wśród dorosłych Polaków – jak pokazują badania CBOS – w ciągu roku poprzedzającego badanie wzrosło ogólne zadowolenie z życia. W grudniu 2015 roku ponad trzy czwarte pytanych deklarowało, że jest generalnie zadowolonych z tego co ma i jak żyje, a jedna czwarta jest nawet bardzo zadowolona.

Terlikowska: Mam 5 dzieci. Moje życie jak gra na level plus 5 !

Rodzina

Terlikowska: Mam 5 dzieci. Moje życie jak gra na level plus 5 !

„Głupie są te ultrakatolickie matrony z gromadką dzieci, które straszą i straszą tym macierzyństwem, same zaniedbane, sfrustrowane i zarobione po pachy” – taki przekaz płynie z tekstu na temat macierzyństwa zamieszczonego na portalu deon.pl. Jako że Autorka czyni parę aluzji do moich tekstów zamieszczonych na Frondzie, to chętnie podzielę się swoim doświadczeniem. Nie, straszyć nie będę, bo i dzieci bać się nie trzeba. Chciałabym tylko pokazać, że mówienie, że w życiu kobiety i rodziny niewiele się zmienia po urodzeniu dziecka, jest po prostu nieprawdą. Dziecko zmienia ustalony porządek, bywa że go burzy. Bo jest dzieckiem, ze swoim temperamentem, swoimi potrzebami i oczekiwaniami. Żeby więc uniknąć frustracji, trzeba się z tą prawdą pogodzić. Życie nie będzie jak przedtem, bo przedtem nie było dziecka. I to jest fundamentalna różnica.

Alabama blokuje homośluby

Rodzina

Alabama blokuje homośluby

Przewodniczący stanowego Sądu Najwyższego w Alabamie zabronił sędziom wydawania aktów ślubu parom jednopłciowym. Homośluby zostały ustanowione w całych Stanach Zjednoczonych przez federalny Sąd Najwyższy w lipcu ub.r.

Terlikowska: „Gazety Wyborczej” alergia na rodzinę

Rodzina

Terlikowska: „Gazety Wyborczej” alergia na rodzinę

„Ministerstwo Rodziny tylko z nazwy” – obwieścili publicyści „Gazety Wyborczej”. Ich zdaniem, zmiana nazwy resortu to jedynie pusty gest, a pieniądze, które poszły na zmiany (28 tysięcy złotych), można było przecież przeznaczyć na obiady dla głodnych dzieci. Powoli staje się to mój ulubiony argument. Wszystko, co jest nie po myśli „Gazety Wyborczej” i pociąga za sobą koszty, ma powodować, że polskie dzieci będą chodzić głodne, bo urzędnicy wolą wydać pieniądze na nowe pieczątki czy szyldy. Podobne pytanie można zadać choćby samorządom, które organizują zabawę sylwestrową pod chmurką. Za te miliony, które przeznaczają choćby na gaże gwiazd czy fajerwerki, ile obiadów można kupić, a za sprzątniecie (tak jak w Warszawie) 7 ton śmieci to dopiero można by żywić najbiedniejszych. Ale w tym temacie cisza. Jakoś „Gazeta Wyborcza” nie boleje też nad dziećmi, którym pomaga Jurek Owsiak. Zamiast robić kosztowne finały, puszczać światełka do nieba, ile pieniędzy można by zaoszczędzić na leczenie c

Terlikowska: Dziękuję prezydentowi za słowa o matkach

Rodzina

Terlikowska: Dziękuję prezydentowi za słowa o matkach

Słowa, wypowiedziane przez prezydenta Andrzeja Dudę w noworocznym orędziu są naprawdę ważne. Bo w końcu dowartościowane zostały matki. Te kobiety, które w ciszy swoich domów każdego dnia podejmują wyzwanie, by dobrze wychować swoje dzieci. To narodowe bohaterki. Bez rozgłosu, często pozbawione społecznego szacunku, nierzadko pogardzane, jeśli zrezygnują z pracy zawodowej, by zajmować się gromadką dzieci. Teraz zostały zauważone: „Chcę wyrazić szczególny szacunek i podziw dla polskich matek. To wszak na ich ramionach spoczywa największy ciężar i największa odpowiedzialność za to, jakie będą przyszłe pokolenia”. Zaraz pewnie odezwą się postępowcy, którzy zaczną pytać, dlaczego prezydent pominął rolę ojca. Wszak też jest ona ważna. Jasne, nikt z tym nie dyskutuje. Chodzi tu bowiem o przypomnienie fundamentalnej kwestii. Jeśli kobiety nie będą chciały być matkami, po prostu wymrzemy. Dlatego tak ważne jest społeczne postrzeganie roli matki jako czegoś naturalnego, a nie kaprysu, dowartości

Terlikowski: Kilka uwag o 500+ do wiceprzewodniczącego PE

Rodzina

Terlikowski: Kilka uwag o 500+ do wiceprzewodniczącego PE

Ze zdumieniem przeczytałem wczorajszy tekst wiceprzewodniczącego PE Ryszarda Czarneckiego. I to nie dlatego, że polemizował on ze mną, bo to rzecz godna polecenia, ale dlatego, że zabrał się za krytykowanie sformułowania, które w ogóle w mojej wypowiedzi nie padło. Nigdzie nie nazwałem polityków PiS kretynami, a co najwyżej mówiłem o „kolejnym kretynizmie niektórych posłów”. Między oboma tymi sformułowaniami istnieje pewna, może subtelna, ale jednak różnica. A do tego cała wypowiedź była krytyką konkretnych wypowiedzi i propozycji. Tyle, że po licznych uwagach na temat tego, jak powinien wypowiadać się dziennikarz katolik, pan wiceprzewodniczący nie znalazł już czasu, by na te konkretne pytania i wątpliwości odpowiedzieć. Szkoda, bo to rzeczywiście byłaby debata, a nie zestaw argumentów ad personam,