Terlikowska: „Gazeta Wyborcza” na tropie skandalu
Straszne rzeczy dzieją się na lekcjach wychowania do życia w rodzinie. Tym razem w jednym z radomskich liceów. Oto nauczycielka przedmiotu – o zgrozo katechetka – nie chce na lekcjach nakładać prezerwatywy na banany, ogórki, marchewki lub inne podłużne warzywa. Jedna z uczennic pożaliła się więc dziennikarce „Gazety Wyborczej”: - W poniedziałek na zajęciach z wychowania do życia w rodzinie katechetka powiedziała nam, że nie będzie instruować, jak zakładać prezerwatywę, bo to nie jest amerykański film. Nie wspomnę o jej stosunku do aborcji czy in vitro.