Rodzina
Te wstrząsające słowa, podobnie jak fakt, że dzieciątko, które rozwija się obecnie w łonie swojej matki, pochodzi z in vitro, czego zresztą w wywiadzie nikt nie ukrywa, jakoś nie przebiły się do opinii publicznej. Nie, nie twierdzę, że to ta procedura jest za to odpowiedzialna, ale warto przypomnieć, że liczba rozmaitych wad w przypadku tej procedury zapłodnienia jest o wiele większa niż w przypadku poczęcia naturalnego. Ale nikt jakoś przy tej okazji nie oskarża lekarzy, którzy znając takie wyniki, i wiedząc, że zapłodnienie na szkle częściej wywołuje wady rozwojowe, mimo wszystko decydują się na jego przeprowadzenie. Nie ich oskarża się o niemoralność, ale tych, którzy odmawiają likwidacji poczętego już człowieka.