Kategoria

Rodzina

Podkategoria: Rodzina

Terlikowski: Aborcja to gwałt, dokładnie tak samo jak przemoc seksualna. I powinna być zakazana

Rodzina

Terlikowski: Aborcja to gwałt, dokładnie tak samo jak przemoc seksualna. I powinna być zakazana

Polityk PiS podkreśla, że jego zdaniem z ustawy aborcyjnej powinien zostać wykreślony tak że zapis zezwalający na zabicie dziecka, które poczęte zostało w wyniku gwałtu. Wprawdzie w sprawozdaniach niemal nie pojawia się takie wskazanie do aborcji (co ciekawe nie pojawiło się ono także w roku, gdy zabito dziecko „Agaty”), ale w niczym nie zmienia to faktu, że przepis ten jest zły, bowiem dyskryminuje ludzi ze względu na ich pochodzenie. I podobne argumenty przytacza Artur Górski.

Malina Świć: Nie wyrzucę dzieci do ścieków!

Rodzina

Malina Świć: Nie wyrzucę dzieci do ścieków!

Jestem zdecydowanie przeciw stosowaniu tej procedury. Przede wszystkim dlatego, że ponad wszelką wątpliwość (niezależnie od opinii różnych „etyków") mamy do czynienia z poczętymi ludźmi, których inaczej określa się embrionami. Ludzie są produkowani na zamówienie, jak towar, selekcjonowani i dobierani według życzenia... Chyba nie jestem osamotniona w twierdzeniu, że to uwłacza ludzkiej godności.

Dziecko z in vitro odebrane starszym rodzicom

Rodzina

Dziecko z in vitro odebrane starszym rodzicom

Przypadek pary, która w tak późnym wieku zdecydowała się na dziecko z in vitro (po tym, jak sądy odmawiały im prawa do adopcji) i przeprowadziło tę procedurę w zagranicznej klinice, wywołał we Włoszech szeroką dyskusję nad tym, czy kobiety w takim wieku powinny zostawać matkami. Teraz zwolennicy tezy, że był to zwykły egoizm otrzymali silne potwierdzenie tego od sądu, który uznał, że para nie jest w stanie opiekować się dzieckiem, kobieta jest nieczuła i skoncentrowana wyłącznie na sobie. Dowodem na to jest fakt, że rodzice zamykali dziecko w samochodzie, gdy szli robić zakupy, a także gdy dziewczynka za długo płakała.

Longchamps de Bérier: Prawo powinno zabronić in vitro

Rodzina

Longchamps de Bérier: Prawo powinno zabronić in vitro

Duchowny zauważa, że biorąc pod uwagę poziom propagandy, jaki związany jest z zapłodnieniem in vitro, sukcesem jest to, że 20 procent Polaków uważa je za złe. - Cztery lata w Polsce w ogóle nie było świadomości, czym jest in vitro i jakie niesie zło. Z rozmów z rodzicami wiem, że wiele osób poddało się zapłodnieniu in vitro, nie mając pojęcia, w czym uczestniczą. Nie ostrzeżono ich nawet o zagrożeniach zdrowotnych. Mają dziś słuszne pretensje, że zostali wprowadzeni w błąd. Ale spójrzmy szerzej. Większość naszego społeczeństwa przyzwala na środki antykoncepcyjne: a więc także ludzie wierzący. Praktykujący katolicy stosują je w małżeństwie. Cóż się dziwić, że przyzwalają na in vitro. Ta procedura stanowi drugi odcinek tego samego serialu: antykoncepcja wyłącza z aktu małżeńskiego płodność, a in vitro rozłącza akt małżeński od poczęcia. U podstaw akceptacji antykoncepcji oraz in vitro leży ten sam utylitaryzm. Chcemy celu, ale nie liczymy się ze środkami – podkreśla.

Ostatni katolicki ośrodek adopcyjny w Wielkiej Brytanii zakończy działalność

Rodzina

Ostatni katolicki ośrodek adopcyjny w Wielkiej Brytanii zakończy działalność

Wysoki Trybunał odrzucił apelację Catholic Care, organizacji katolickiej zajmującej się pośredniczeniem w adopcji dzieci, która prosiła, by pozwolono jej zachować przepisy wykluczające z adopcji pary jednopłciowe. Wyrok ten zakończył pięcioletnią walkę Catholic Care o wolność wyznania i prawo do zachowania katolickich standardów w praktyce.

Terlikowski: Maziarski, oddam kasę, jeśli Ty oddasz dziecku życie!

Rodzina

Terlikowski: Maziarski, oddam kasę, jeśli Ty oddasz dziecku życie!

„Tomek - mówię do Terlikowskiego - wisisz nam kupę kasy. 30 tys. euro, które zapłaciliśmy jako zadośćuczynienie dla Agaty, 15 tys. euro dla jej mamy i 16 tys. zwrotu kosztów postępowania. Razem 61 tys. euro. Tak orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka” - pisze Maziarski, a dalej wyjaśnia, dlaczego mam zwracać pieniądze. „Tyle mamy zapłacić z naszych podatków za naruszenie praw dziewczyny, której w 2008 r. chciałeś uniemożliwić przeprowadzenie legalnej aborcji. Po obecnym kursie (4,13 zł za euro) wychodzi jakieś 250 tys. zł.. Ćwierć bańki. Oddasz nam? No jasne, że Ty. A kto inny? To przecież internetowe forum Twojej "Frondy" posłużyło jako skrzynka kontaktowa dla katolickich fanatyków, którzy tu właśnie skrzykiwali się, by nękać i zastraszać biedną nastolatkę. Antyaborcyjne bojówki podążały w ślad za dziewczyną, wywierając na nią i na lekarzy brutalną presję, by uniemożliwić dokonanie legalnego zabiegu” - oznajmia.

Matka „Agaty” nigdy nie żałowała aborcji. A jej wnuk miałby dziś cztery latka!

Rodzina

Matka „Agaty” nigdy nie żałowała aborcji. A jej wnuk miałby dziś cztery latka!

- Jesteśmy bardzo zadowolone z wyroku Trybunału. Wiedziałyśmy od początku, że mamy rację i cieszymy się, że tak ważna instytucja to potwierdza. Zawsze byłyśmy pewne, że córka ma prawo do przerwania ciąży i wspólnie podjęłyśmy decyzję w tej sprawie. Ale czekało nas piekło, nagonka i brak wrażliwości ze strony wszystkich, oprócz Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Była to jedyna organizacja, do której kiedykolwiek zwróciłyśmy się o pomoc. Nie zawiodła nas i pomogła uzyskać legalną aborcję. Jesteśmy za to bardzo wdzięczne. To dzięki pomocy Federacji udało się wyegzekwować to, do czego córka miała przecież prawo. Poszło to potem o wiele dalej, prawniczki związane z Federacją przez te wszystkie lata wspierały nas w walce o sprawiedliwość – napisały kobiety.- Bardzo żałuję, że Polska okazała się krajem, w którym nie udało się tej sprawiedliwości uzyskać i trzeba było wnieść sprawę do Strasburga. Nie wiem, co byśmy zrobiły bez Federacji - to z jej wsparcia czerpałyśmy siłę. Ubolew

Kłamstwa Kozłowskiej-Rajewicz

Rodzina

Kłamstwa Kozłowskiej-Rajewicz

Zacznijmy od kilku stwierdzeń ogólnych, którymi pani poseł i minister raczy czytelników. „Oczywiście aborcja jest czymś potwornym i niemoralnym, ale zmuszanie do takiego heroizmu również jest nieprzyzwoite” - oznajmia. I aż trudno nie zadać pytania, w którym to miejscu urodzenie dziecka, które poczęło się w głupim, szczeniackim związku, jest heroizmu? Dla mnie to zwyczajne przyjęcie konsekwencji swoich czynów, a nie heroizm.

W Strasburgu przegrało życie! „Agata” i jej matka otrzymają odszkodowanie

Rodzina

W Strasburgu przegrało życie! „Agata” i jej matka otrzymają odszkodowanie

Trybunał, niestety, dał wiarę kłamstwom, które od wielu już lat propagowała „Gazeta Wyborcza” i środowiska aborcyjne. Sędziowie uznali, że Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności dotyczące zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

Skąd wziąć kasę na in vitro?

Rodzina

Skąd wziąć kasę na in vitro?

Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) powiedział PAP, że w żadnym punkcie projektu budżetu państwa na 2013 r. nie ma przewidzianych pieniędzy na refundację in vitro. Dodał, że w projekcie budżetu są wyszczególnione kwoty na wszystkie programy zdrowotne, ale wśród nich nie ma in vitro. "Teoretycznie in vitro mogłoby być finansowane z budżetu NFZ, ale w planie finansowym Funduszu na 2013 r. nie przewidziano na to żadnych środków. Na razie mamy więc do czynienia z rzuconym hasłem bez wskazania, skąd wziąć pieniądze na finansowanie" - ocenił Piecha.

Etycy: leczenie niepłodności to nie tylko in vitro

Rodzina

Etycy: leczenie niepłodności to nie tylko in vitro

Konferencja miała miejsce w budynku Centrum Bankowo - Finansowego, czyli dawnej siedzibie Komitetu Centralnego PZPR. Do szczególnej atmosfery tego miejsca nawiązywali wykładowcy, w szczególności prof. Jan Hartman, który przyjechał prosto z Moskwy.

Krótka opowieść o Miłości

Rodzina

Krótka opowieść o Miłości

Ta historia zaczyna się, jak tysiące innych. Pewnego dnia młoda mama trójki (w tym jednego jeszcze w brzuszku) dzieci zauważa, że średnia córka dziwnie powłóczy nogą. Zgłasza się do lekarza i po serii badań dowiaduje się, że jej ukochana, dwuletnia Thaïs cierpi na leukodystrofię metachromatyczną. A to oznacza, że umrze w ciągu roku, dwóch, tracąc stopniowo wszystkie zdolności: chodzenia, siedzenia, widzenia, słuch, węch, a także świadomość. Co więcej młodzi rodzice dowiadują się, że ich druga córka, jeszcze w łonie matki, także prawdopodobnie będzie cierpieć na tę samą chorobę (oczywiście pojawia się propozycja aborcji, która zostaje odrzucona). Później okazuje się, że tak jest.

Protesty przed kongresem ginekologicznym

Rodzina

Protesty przed kongresem ginekologicznym

"Przyjdź i zaprotestuj przeciwko temu barbarzyństwu. Prawdziwym lekarzem kobiety nigdy nie będzie osoba, która chore dziecko traktuje jako "problem" oraz umożliwia "pozbycie się" go" - czytamy w oświadczeniu prolajferów.