Nie zostawiajmy przyjaźni w łapach homoideologów
„Zośka” i „Rudy” - to tylko początek serii, w jaką może przerodzić się nowa pasja części badaczy gender, którzy z każdego obrazu męskiej przyjaźni wyczytać potrafią informacje o homorelacji, jaka ma łączyć przyjaciół. Już teraz otwarcie pisze się o rzekomym związku łączącym Dawida z Jonatanem (i fakt, że Dawid wyraźnie zainteresowany był kobietami i to w stopniu ponadprzeciętnym, w niczym nie przeszkadza gejowskich działaczom), a nawet o tym, że Marta i Maria wcale nie były siostrami a „siostrami” (to znaczy, że łączył je związek lesbijski). Brak dowodów? I co z tego, ważne, że można na tym zrobić karierę. Nikt nie wpadł jeszcze na pomysł, by podobnie zrekonstruować przyjaźń Tolkiena z Lewisem, ale to zapewne tylko kwestia czasu, i niebawem będziemy „podziwiać” takie właśnie „odkrycia”.