Terlikowski: Miedzy agnostykami a poszukującymi
Zbigniew Nosowski postanowił ostro i zdecydowanie rozprawić się z moją oceną dotyczącą agnostycyzmu. I użył do tego, a jakże, Benedykta XVI, przekonując, że papież, tak jak „Polityka” i sam Nosowski, zachwyceni są agnostykami, a Terlikowski popełnia straszną herezję jasno pokazując, co jest istotą tej postawy. Problem z tym atakiem jest tylko taki, że jest on chybiony i pokazuje niedostateczne zrozumienie samego Benedykta XVI (o tym, że Nosowski nie bardzo rozumie też format żartobliwego i rzeczywiście ostrego przeglądu prasy już nawet nie wspominam).