Kościół
Rzeczywiście, w różnych przedchrześcijańskich kulturach przypadają na ten czas zwyczaje związane z pamięcią o zmarłych oraz ze światem duchów wymyślonych i rzeczywistych. Nie warto ich teraz przypominać, bo świetnie przedstawiają te tradycje różne artykuły, najczęściej krytyczne. Autorzy aspirują do obrony wartości chrześcijańskich i zachęcają, by nie brać udziału w neopogańskich zabawach. Trudno zaprzeczyć ich słuszności, ale odrzucenie przedchrześcijańskich zwyczajów to tylko połowa ewangelicznego przesłania. Gdyby nie moja matematyczka z podstawówki, powiedziałbym „mniejsza połowa”. A tak naprawdę, odrzucenie barbarzyńskich elementów różnych kultur to znikomy ułamek przesłania Chrystusa. „Ani joty” nie chciał zmienić w tym, co przekazał Mojżesz i tylko trochę w tym, co zastali chrześcijanie w różnych kulturach innych religii. Chrystus nie przyszedł nie po to aby zmieniać, rewolucjonizować, ale wypełnić, dopełnić, uzupełnić.