„Duża rodzina to błogosławieństwo” - podkreśla kard. Turkson, jeden z papabili
Kardynał wspominając swoje życie zawsze podkreśla, że był jednym z dziesięciorga dzieci (a wcale nie była to największa rodzina w jego środowisku) i że uważa „dużą rodzinę za błogosławieństwo”. - Mój ojciec nie był bogatym człowiekiem. On był stolarzem w przedsiębiorstwie górniczym. Mam handlowała warzywami – wspomina. - Jak możecie sobie wyobrazić ich zarobki nie były duże, ale oni dbali o nas wszystkich. Każde z nas chodziło do szkoły, a później do szkoły średniej – dodaje kardynał. I dodaje, że sekretem sukcesu dużych rodzin jest „służba – rodzice, którzy są skłonni wiele poświęcić”.