Zdradzanie żony też nie jest grzechem – wedle homobiskupki homo-Kościoła Szwecji
Pani biskup żyje w związku z inną panią, zresztą z zawodu pastorką, a jedynym problemem w tym związku jest to, że obie panie nie mają czasu wychowywać syna. Poza tym sielanka, przerywana uczestnictwem w Paradach Równości i walką o równouprawnienie muzułmanów (bo geje i lesbijki to już są równouprawnieni). Nauczanie Biblii na temat homoseksualizmu pani biskupce oczywiście nie przeszkadza, bo przecież ona czyta ją w duchu współczesnym, tak by przestarzałe zasady moralne nie przeszkadzały w rozpustnym życiu.