Między żenadą a zboczeniem jest spora przepaść, panie Palikot
Janusz Palikot nie odpuszcza, gdy pojawia się okazja, by uderzyć w Kościół. I dlatego nie odpuści sprawie księdza z Lubina, który wziął udział w żenującym spektaklu otrzęsin w gimnazjum, a do tego zamieścił zdjęcia z tegoż „wydarzenia” na stronie szkoły. Problem z Palikotem jest tylko taki, że w istocie jego zarzuty w ogóle nie dotykają sedna sprawy, którą nie jest zboczenie seksualne, ani tym bardziej erotyzm, ale całkowity zanik wrażliwości męskiej, kapłańskiej i rodzicielskiej. Zanik, za który odpowiada dzisiejsza cywilizacja, a i sam Palikot w stopniu niemałym.