„Z przykrością zauważyłem, że znowu zostają podrzucane w naszym kościele pisemka o treściach niezgodnych z nauką Kościoła. Za pomocą kłamstw szkalują Kościół. Najczęściej nie są podpisane, ale ich treść wskazuje na autorstwo grup schizmatyckich. Ponieważ sieją zamęt w głowach wiernych, uważam za stosowne napiętnowanie kłamstw w nich zawartych, a także podjęcie kroków dyscyplinujących. Dlatego zarządzam, by do końca września nie udzielano w naszym kościele Komunii Świętej na klęcząco. Jeżeli w tym czasie przestaną być podrzucane kłamliwe ulotki do naszej świątyni, to przywrócę możliwość komunikowania na klęcząco” - cytuje oświadczenie proboszcza konserwatywny bloger.


Choć autor strony podkreśla, iż nie wie o jakie ulotki chodziło, sugeruje, że należy powiadomić biskupa miejsca oraz Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów o przekroczeniu przez proboszcza uprawnień.

I trudno nie odmówić twórcy breviarium.blogspot.com racji, skoro podpiera się Instrukcją Redemptoris Sacramentum, N.91, która mówi: "(...) nie wolno odmawiać Komunii świętej nikomu z wiernych, tylko dlatego, że na przykład chce ją przyjąć na klęcząco lub na stojąco".

 

Casus o. Jacka Siepsiaka i jego "zakazu" wyraźnie pokazuje, że dyskryminacja osób, którym zależy na praktykowaniu pobożności w tradycyjnej formie jest faktem. Niestety starania Benedykta XVI i wielu konserwatywnych hierarchów są ignorowane przez duchownych wprowadzającym nowy porządek liturgiczny według własnego widzimisię. Warto podkreślić, że taka praktyka ma niewiele wspólnego, nie tylko z Tridentiną, ale również promulgowanym przez Pawła VI Novus Ordo Missae, czyli naszą zwykłą "nową Mszą".

 

Wrocławski jezuita swoim "zarządzeniem" oddaje przysługę znacznie bardziej radykalnym środowiskom tradycjonalistycznym, wręczając im mocny argument. Samowola proboszcza, to dla nich wyraźny sygnał, że misja, często omijająca oficjalne struktury Kościoła, ma sens. Jeżeli wierni nie mogą spełniać - z należytym szacunkiem - niedzielnego obowiązku we własnym kościele, będą rozglądać się za kaplicami FSSPX.

 

Aleksander Majewski