Majewski: Marta Brzezińska agentką?
Publicystka niepotrzebnie szarżowała określeniem "neonaziści" w stosunku do członków organizacji typu MW, ONR czy nawet NOP. Owszem, można zastanawiać się nad zarzutami chuligaństwa, antysemityzmu, ksenofobii czy rasizmu i to też w odniesieniu do osób funkjcinujących na obrzeżach "ruchu". Używanie określenia "neonazistowski" jest już wyświechtanym anachronizmem, który nie jest adekwatny również do najbradziej radykalnych środowisk z kręgu Autonomicznych Nacjonalistów, którym zresztą bliżej do anarchistów niż NSDAP...