Terlikowski: Wyznanie lesbijka
I choć można obśmiewać „Politykę”, która tym tekstem zakwestionowała linię homo-bojowników, którzy od dawna przekonują, że homoseksualizm jest wrodzony, i że nie można go wybrać. Ale nie będę tego robił, bowiem tekst Agnieszki Sowy przekonał mnie całkowicie do tego, że związek, w którym żyję jest zacofany, konserwatywny i nie ma przyszłości. Małżeństwo (ops przepraszam heteroseksualny związek ograniczający wolność kobiety i dyskryminujący ją poprzez prokreację) to przeżytek, naturalnie poczynane dzieci to błąd, a przyszłość jest w związkach otwartych, lesbijskich i poczynaniu dzieci z próbówki.