Wyjawiła ona Polskiemu Radiu, że "niestety media trochę się nie spisały, ponieważ nie było informacji w nocy wysłanej do mieszkańców." Tak, media Polski Ludowej powinny jeszcze w niedzielę, przed północą ogłosić "Dzień pieszego pasażera". Jednak w wyniku działania medialnych dywersantów informacja nie dotarła do ludu pracującego miast i WSI, i zapanował chaos. Partia jednak poradziła sobie z tym problem. I już żyje się lepiej!