Wiadomości
Państwowość polska od pierwszych dni swojego istnienia jest nierozerwalnie związana ze świętą wiarą katolicką a Krzyż Chrystusowy trwał zawsze obok Białego Orła. Dopóki sojusz ten istniał, dopóty Polska była krajem silnym, krajem z którym liczyć musieli się nie tylko okoliczni sąsiedzi ale cała niemal Europa i nie tylko; dopóki hołd oddawaliśmy Chrystusowi nikt inny nie był w stanie zmusić nas do pokłonu i uległości. A próbowało wielu: Cesarstwo, Zakon, Moskale, Szwedzi, Turcy... Nie udało się nikomu. Na dźwięk „Bogurodzicy” wydobywający się z rycerskich gardeł drżały armie potężniejsze, zdawać by się mogło, niż garstka szaleńców stająca im naprzeciw. Cedynia, Grunwald, Kircholm, Smoleńsk, Wiedeń... venimus, vidimus, Deus vicit. Dopiero kiedy w sercach zabrakło wiatru a sztandar obwisł żałośnie wrogowie Polski podnieśli głowy i przydeptali jej głowę do ziemi na sto dwadzieścia trzy długie lata.