Autor
Redakcja Fronda.pl
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230398
Ziemkiewicz: One to lubią
Plotkarskie media żyją w rytmie tzw. coming outów − czyli oznajmiania przez celebrytów, że wcale się nie wstydzą tego, co ludzie normalni uważają za powód do wstydu, albo że wcale nie podzielają poglądu dla wszystkich oczywistego. Z reguły są to wystąpienia do mdłości przewidywalne, albowiem pudelkowy świat pulsuje rytmem wtórnym względem politycznego. Gdy na przykład władza ma problem z pomylonymi smoleńskimi pochówkami, celebryci jeden przez drugiego deklarują, że wszystko im jedno, w czyim grobie będą leżeć, i w ogóle żeby ich popioły spuścić w toalecie. A jeśli władza potrzebuje odwrócić uwagę, odgrzewając wojenkę ideologiczną, to chwalą się aborcjami, jaraniem czy czym tam trzeba.
"Sympatyk PiS" pisze list do "Gazety Wyborczej"
Na imię mi Piotr, mam 30 lat, ukończyłem WPiA w Łodzi, można więc mnie uznać za stereotypowego "młodego, wykształconego, z dużego miasta". Jednak swoistym curiozum jest fakt, iż popieram PiS. Ale spokojnie, nie zamierzam nikogo w redakcji "Gazety" ani obrażać, ani o nic oskarżać - zagaja nieśmiało cichy wielbiciel "Wyborczej", po czym dodaje: Postanowiłem do was napisać z tego względu, iż w środowisku, którego jestem zwolennikiem, niestety nie znajdę odpowiedzi na dręczące mnie pytania, a u was, paradoksalnie, mogę takowe znaleźć.
W tłusty czwartek wyślij pączka do Afryki!
Okazuje się, że stara dobra zasada „przez żołądek do serca” może być wykorzastana nie tylko w kontekście amorów. Do serca ludzi dobrej woli, wykorzystując bardzo aktualny dziś przysmak, postanowił trafić kapucyn, o. Benedykt Pączka. Zakonnik, inicjator akcji „S.O.S dla Afryki”, z okazji tłustego czwartku zachęca do pomocy dzieciakom z Afryki.
Godson i Biedroń ramię w ramię "za" złagodzenieniem języka debaty publicznej
Dwaj politycy ramię w ramię zaapelowali opinii publicznej, by złagodzić język dyskursu publicznego. John Godson (PO) i Robert Biedroń (RP) wystąpili razem z apelem o posługowanie się "łagodniejszym językiem w debacie publicznej dotyczącej poglądów na sprawę związków partnerskich".
Grodzka nie jest pionierką. Pierwszy był... Krzysztof Globisz, a raczej prof. Katzówna
Nakręcona 4 lata temu czerstwa komedia romantyczna duetu Tomasz Konecki-Andrzej Saramonowicz, twórców równie miałkich, ale niezwykle popularnych, filmów jak "Testosteron" czy "Lejdis" to kolejne dziełko dla zakochanych parek, próbujących zabić uciekający czas w kinie, którego nie jest w stanie uratować nawet pojawiające się - raz po raz - zgrabne ciało Magdaleny Boczarskiej (znanej szerszej publiczności jako odtwórczyni głównej roli w filmie "Różyczka").
Parę pączków to nie grzech!
Marta Brzezińska: To ilu pączków już dziś Ojciec skosztował (śmiech)?
Ks. Isakowicz-Zaleski dla Fronda.pl: Cerkiew Greckokatolicka powinna odciąć się od Stepana Bandery
Fronda.pl: Gloryfikacji OUN-UPA ciąg dalszy. Czy jest Ksiądz zaskoczony decyzją ukraińskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego?
Na oficjalnym portalu promocyjnym Rzeczpospolitej Polski ocenzurowano ... wiersz Zbigniewa Herberta
Wycięto nader istotny fragment co, moim skromnym zdaniem, mocno wypacza słowa poety:
Abp Sławoj Leszek Głódź o związkach partnerskich: "Mnie to nudzi, bierze na nudności" [Zobacz wideo]
Arcybiskup Głódź był gościem Radia Gdańsk. Na początku poproszony został przez dziennikarkę prowadzącą audycję Agnieszkę Michajłow o komentarz dot. Funduszu Kościelnego. Następnie dziennikarka zapytała: "Co ksiądz uważa na temat związków partnerskich, zarówno hetero-, jak i homoseksualnych? Obserwuje ksiądz tę dyskusję polityczną, która się toczy?, ksiądz arcybiskup odpowiedział: "Na nudności bierze, jak się tego słucha. Nawet w publicznej telewizji, w dziennikach, przez 15 minut, przecież tego nie można słuchać (...) Nie wiem, jak rodziny z dziećmi, z tym..., to wszystko znoszą. Wczoraj na przykład prowadzący, pan Kraśko, nie wiem, czy to on przygotowywał, ale te relacje piosenkarek, ministrów spraw zagranicznych Niemiec... Wyglądało na to, jakby co drugi był hetero czy co trzeci homo. Więc nie przesadzajmy. To fala, która dopłynęła do nas i przeminie".
Kult zbrodniarzy na Ukrainie ma się świetnie
Ukraiński Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę szefowej ukraińskiej Postępowej Partii Socjalistycznej Natalii Witrenko i stwierdził, że działalność takich formacji jak OUN czy UPA nie została osądzona w procesach jako faszystowska. Tłumaczenia sędziów są jednak dosyć enigmatyczne. Choć w świetle dekretu OUN-UPA zostały uznane jako organizacje narodowowyzwoleńcze, co przecież powinno obejmować wszystkich obywateli Ukrainy (również tych, którzy nie zgadzają się ze spuścizną organizacji zrzeszających pospolitych morderców), to sąd tlumaczy jednak, że dekret nie dotyczy poszczególnych osób i nie narusza ich dóbr osobistych. Choć wyjaśnienie sądu było odpowiedzią na zapytanie Natalii Witrenko, można go odnieść do wszystkich osób dotkniętych decyzją. Pytanie, jak w obliczu tego faktu mają się czuć rodziny ofiar brunatnego terroru spod znaku bojówek Stepana Bandery?
Sto tysięcy powodów, żeby księża (nie) zrzucali sutanny
Księża są chciwi i pazerni. Tak, na pewno każdy z nas spotkał w życiu zachłannego na mamonę duchownego. Każą sobie płacić za odprawianie mszy, za chrzest i pogrzeb, nie mówiąc już o zawrotnych sumach za ślub. Mój znajomy, kiedy poszedł z narzeczoną do parafii dać na zapowiedzi, na pytanie, ile się należy za tę „usługę”, usłyszał (w obecności przyszłej żony!), że tyle, ile jest dla niego warta... Inny, od dwóch miesięcy czeka na odpowiedź na maila z pytaniem o dokumenty potrzebne do zawaracia sakramentu małżeństwa. A przecież mają te komputery i internety (a nawet użyczają wież kościołów, aby umieścić nadajniki, o czym z nieskrywaną troską informowała kilka dni temu „GW”).
Terlikowski: Czas miękkich prześladowań i konieczność twardej odpowiedzi
Jeszcze kilka lat temu można było spokojnie pisać o miękkim prześladowaniu chrześcijan tylko w odniesieniu do Europy zachodniej. Jednak powoli podobne czasy nastają także w Polsce. Posłowie muszą tłumaczyć się z tego, że bardziej wierzą Biblii niż „Gazecie Wyborczej”, premier zapowiada „rozwiązanie kwestii konserwatystów w PO” (aż dziw, że nie mówi o rozwiązaniu „ostatecznym”), a media z gorliwością godną lepszej sprawy zajmują się wyszukiwaniem krzyży w szkołach i „bohaterów”, którzy chcą je zdejmować. Jeśli do tego dodać medialne i sądowe nagonki na Kościół, księży, ale także ludzi, którzy bronią opinii katolickiej, to obraz staje się pełny.
Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 246) tylko na Fronda.pl: Wiatrówkowy zamach udaremniony!
Kierowcy z pełnym zrozumieniem przyjęli tę sytuację. Takie są wymogi bezpieczeństwa. Wiatrówki co prawda nie są zabronione, ale lepiej dmuchać na zimne. Dlatego przewieziono je w bezpieczne miejsce by zajęli się nimi pirotechnicy. Oczywiście poinformowały o tym postępowe media, dzięki czemu Lud pracujący miast i WSI wie, że może spać spokojnie. Milicja czuwa. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. By żyło się lepiej! By żyło się lepiej wszystkim!
Elita przestraszyła się protestów ws. TV TRWAM? Luft: Nie jesteśmy ślepi i głusi
Na stronie internetowej TV Trwam wciąż liczone są podpisy, będące gestem solidarności z dyskryminowaną przez KRRiT telewizją o. Tadeusza Rydzyka.