Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 242) tylko na Fronda.pl: Kto przeciw Grodzkiej, ten nienawidzi ludzi!
Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 242) tylko na Fronda.pl: Kto przeciw Grodzkiej, ten nienawidzi ludzi!
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230398
Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 242) tylko na Fronda.pl: Kto przeciw Grodzkiej, ten nienawidzi ludzi!
Sąd Najwyższy okazał się całkowicie nieczuły na opowieści o tym, jak to konkubinaty w ogóle nie naruszają wartości małżeństwa i rodziny. I uznał, że jednak naruszają. Opiniując projekt PO SN podkreślił, że stanowi on „kolejną propozycję instytucjonalizacji związków osób tej samej i różnej płci pozostających we wspólnym pożyciu” oraz „nie uwzględnia w wystarczającym stopniu rozwiązań konstytucyjnych oraz normatywnego modelu małżeństwa i rodziny, skonstruowanego z ich uwzględnieniem”. Instytucjonalizacja heteroseksualnego konkubinatu jest – zdaniem SN – "niedopuszczalna", a poszerzanie regulacji prawnej dotyczącej pozostających we wspólnym pożyciu osób, które mogą zawrzeć związek małżeński, "nie wydaje się potrzebne".
Upadek komunizmu i w konsekwencji ekspansja globalizmu postawiły na nowo kwestie roli państwa narodowego we współczesnym świecie. Pojawiły się koncepcje wskazujące na jego erozję i przejmowanie wielu jego dotychczasowych prerogatyw przez instytucje międzynarodowe. Integracja ekonomiczna i polityczna, a także upowszechnianie różnorakich międzynarodowych standardów, podważało dotychczasowy charakter państwa, jako suwerena na terenie własnej, dotychczasowej jurysdykcji. Globalizacja, integracja i upowszechnienie norm międzynarodowych aplikowanych do prawa poszczególnych państw stało się wyzwaniem, zwłaszcza dla mniejszych państw, które, pod groźba takich czy innych sankcji, są zmuszane do ich aplikacji i otwarcia swojego rynku. Globalizacja stała się formą dominacji, zwłaszcza gospodarczej, najsilniejszych państw, najlepiej przygotowanych do konkurencyjnej walki, zwłaszcza na słabiej rozwiniętych rynkach.
W ubiegłym roku podejrzani o śmiertelne pobicie młodego człowieka bandyci opuścili areszt po wpłaceniu... 15 tysięcy złotych.
A na sugestię, że Anna Grodzka ma w dowodzie wpisane, że jest kobietą odpowiedziała, że nie wie, „co ma napisane w dowodzie”. - Ja widzę mężczyznę obok siebie, wiem, że to jest człowiek, który miał dzieci, syna wcześniej. Nie stoję na genderowej definicji płci, że jest się tym, kim się czuje i co się ze sobą zrobi, tylko medycznej, naukowej – podkreśla i dodaje: „... przekonujące byłoby dla mnie pokazanie wyników badań - kod genetyczny, układ chromosomów - to jest mężczyzna, to jest kobieta. Jeżeli ktoś jest wypisz wymaluj mężczyzną, to dlaczego mam mówić do niego "Proszę pani"? Nie jestem w stanie tak mówić. Jak ktoś wygląda jak mężczyzna, to mam prawo to powiedzieć, czy nie?” - podkreśliła prof. Pawłowicz.
Benedykt XVI modli się za ofiary tragicznego pożaru w dyskotece w Santa Maria oraz za ich bliskich. Zapewnia o tym watykański sekretarz stanu w telegramie wystosowanym do arcybiskupa tego brazylijskiego miasta. Papież łączy się też w bólu z pogrążonymi w żałobie rodzinami i prosi Boga o ulgę dla rannych.
Jakie znaczenie miałoby pokazanie „Anatomii upadku” w ogólnopolskiej TVP zapytaliśmy Antoniego Macierewicza, posła PiS: - Film Anity Gargas to bardzo ważny dokument i niesłychanie istotna analiza tego, co zdarzyło się w Smoleńsku 10 kwietnia. Nie znam drugiego takiego dokumentu, który zbierałby w całość punkty widzenia z różnych stron i dokonywał analizy łącznie z własnym dochodzeniem śledczym i wyszukiwaniem świadków. Czy emisja w TVP przekona nieprzekonanych? Nie wiem. Jednak miliony widzów zobaczyłyby po raz pierwszy tak rzetelnie przeprowadzoną analizę i to jest w tym wszystkim najistotniejsze – mówi portalowi Fronda.pl Antoni Macierewicz.
Marcin P. będąc w piotrkowskim areszcie wysłał pozew, w którym domaga się wypłaty zaległego wynagrodzenia. Były prezes piramidy finansowej chce otrzymać wynagrodzenie za ostatnie dwa miesiące działalności Amber Gold. Sprawa zaległego wynagrodzenia, jak każda kwestia majątkowa w procesie upadłości, została przekazana sędziemu komisarzowi.
„Przyjmując dyplom doktorski, wszyscy ludzie nauki zobowiązali się w uroczystej przysiędze dochowywać najwyższych standardów etycznych oraz przede wszystkim służyć prawdzie. W naszym przekonaniu w swoich ostatnich publicznych wypowiedziach pani prof. nadzw. dr hab. Krystyna Pawłowicz sprzeniewierzyła się temu naukowemu etosowi” - oznajmili naukowcy. Nie jest jednak jasne, w jaki to sposób prawdę naruszyły wypowiedzi prof. Pawłowicz. To raczej list naukowców służy rozpowszechnianiu nieprawdy. Jest bowiem faktem, że Anna Grodzka kobietą nie jest, i podobnie jest faktem, że związki partnerskie osób tej samej płci są jałowe z perspektywy społecznej. I nawet naukowcy powinni być w stanie się z tym zgodzić. Szczególnie, jeśli nad ideologię przedkładają służbę prawdzie.
Kilka dni temu media na świecie obiegła informacja o tym, że wykładowca Harvardu poszukuje matki dla sklonowanego neandertalczyka. Jednak sam profesor zaczął gorliwie zaprzeczać, przekonując, że taka intepretacja wynika ze złego tłumaczenia jego słów.
Tym bardziej, że to nie kto inny, ale właśnie Janusz Palikot, który usilnie stara się być symbolem postępowej elity sam korzysta z metod godnych krwawego dyktatora z kretyńskim wąsikiem. Idea wodzowska, składanie przysięgi na wiecu, podniesione w górę dłonie, klimat sekciarskiego misterium podczas wieczoru wyborczego Palikota sprawiały wrażenie narodzin różowego führera, którego działania – jak słusznie powiedział Ryszard Kalisz (sic!) – przypominają słynne „pięć piw”.
Pan opisał trochę osób zaangażowanych w komunistyczny aparat represji i dzialań byłych ubeków. Czy powinniśmy znać szeroko informację o osobach publicznych kształtujących opinie i ferujących wyroki. Poznać, co robili ich rodzice w poprzednim systemie?
Fronda.pl: Na ile poważnie można traktować doniesienia o nowej inicjatywie politycznej Aleksandra Kwaśniewskiego?
- To są wypowiedzi faszystowskie - mówił o słowach Pawłowicz Palikot. - Dzisiaj jeszcze Kaczyński i Błaszczak nie rządzą w Polsce i nie wysyłają homoseksualistów do więzień. Ale to jest dokładnie ta atmosfera i ten język - dodał.
Rok 2013 będzie dla polskiej sceny politycznej przełomowy i fundamentalny. Po pierwsze, PO straci centrum, bo nie będzie już dalej w stanie udawać partii prawicowo-lewicowej, która dla każdego ma coś miłego. W końcu stanie się jasne, że miejsce Platformy jest tak naprawdę po lewej stronie, gdyż już teraz zawiera sojusze z Ruchem Palikota czy SLD w kluczowych głosowaniach, w których PSL ma inne zdanie niż partia Donalda Tuska.