Wolski ostrzega: Żadnych marzeń!
Nie mówię o ideale, którym papieżem zostałaby lesbijka-transwestytka, samotnie wychowująca dziecko poczęte in vitro. Ale i tak sytuacja mógłby być lepsza niż jest. – Gdyby np.został wybrany jakiś stosunkowo młody filozof, który maskował swoje poglądy przed pancernym kardynałem Ratzingerem, a w istocie jest zwolennikiem „teologii wyzwolenia”, wyświecanie kobiet małżeństw gejów i gotów jest wydać dogmat o „pustym piekle”.