Terlikowski: Niemowlaki do liceów, ku chwale obywatelskiej ojczyzny
Na razie ministerstwo nie chce komentować sprawy, ale ogólne założenia nowelizacji prawa są już znane. Wynika z nich, że do przedszkoli będą przyjmowane już dwulatki. A to, że kompletnie nie nadają się one do takich placówek, i że jest to powtarzanie standardów północnokoreańskich (co świetnie pokazał w „Gazecie Polskiej Codziennie” prof. Aleksander Nalaskowski) już nikogo nie obchodzi. Liczą się przecież pieniądze i „zapewnienie miejsc” dzieciom.