Debata rozpoczęła się, gdy politycy zorientowali się, że dzieci w Belgii i tak się zabija, choć zupełnie bezprawnie. Lekarze otwarcie się do tego przyznają, choć nie podają szczegółów, bo obawiają się ewentualnych sankcji. Politycy postanowili ich więc uspokoić i wprowadzić do prawa zgodę na zabijanie chorych dzieci.
Spór dotyczy jednak wieku, od jakiego zabójstwa dziecka ma być legalne. Flamandzki komisarz do spraw dzieci Bruno Vanobbergen sugeruje, by było to 12 lat za zgodą rodziców i 16 bez ich zgody, jego frankofoński odpowiednik Bernard De Vos sugeruje, by prawo do autonomicznej decyzji przysługiwało już 15-latkom. I o tym właśnie dyskutują sobie na Zachodzie obrońcy praw dzieci.
TPT/BioEdge.org
