Kościele potępiaj kibiców i rodzinę, ale od obrony życia trzymaj się z daleka
Ks. Jarosław Wąsowicz, salezjanin (pozdrowienia dla niego) znany jest z tego, że umie mówić mocno i dosadnie. I dlatego stał się dla Jarosława Makowskiego „Kościołem” w całości. Jego kazanie uznane zostało za przejaw nauczania Magisterium i użyte do potępienia całej instytucji. Przy okazji były kleryk i były katolicki publicysta zajął się tym, czego Kościół nauczać powinien, a czego nie. I okazało się, że zrezygnować powinien z nauczania wszystkiego, co współczesna lewica uznaje za dobro, a wspierać powinien tych, których ona stygmatyzuje.