Emerytowany biskup Tadeusz Pieronek bardzo mocno podkreśla, że współcześni chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą religijną na świecie: - W ostatnim roku na świecie zginęło więcej chrześcijan niż za czasów Nerona - mówi biskup. Podkreśla również, że "choć w Polsce ataki na Kościół są innego rodzaju, to wystarczy zobaczyć jakąkolwiek wiadomość o Kościele i poczytać wpisy internautów, którzy gromadzą się jak kruki nad trumną".



Zdaniem bp. Pieronka do atakowania wyciąga się jednostkowe przypadki, żeby atakować chrześcijaństwo. - Na tym polega brak tolerancji.

 

Biskup Pieronek dużo mówi również o sobie, o tym jak postrzega "bycie chrześcijaninem":  - Ani na jotę nie odpuszczam z tego, co dyktuje mi wiara. Ale dlaczego jestem też Żydem, bo mój brat jest podobno Żydem, jestem komunistą, ubekiem, masonem i czym tam jeszcze?


O tym, dlaczego np. Radio Maryja zarzuca mu, że jest liberałem, wyjaśnia: - Proszę zapytać tych, którzy zarzucają mi liberalne poglądy, dlaczego to robią. Mnie to nie przeszkadza. Przyzwyczaiłem się.



Na koniec bp Pieronek krytykuje tzw. dworskość urzędu biskupiego: - Całe duchowieństwo jest nią skażone. Widać ją także w parafiach. Świat się zmienia, dlatego ludzie pełniący w Kościele swoje funkcje powinni otworzyć się na innych. Przede wszystkim nie izolować się, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie decyzyjne.

 

sm/Newsweek/wp