Rok 2013 będzie dla polskiej sceny politycznej przełomowy i fundamentalny. Po pierwsze, PO straci centrum, bo nie będzie już dalej w stanie udawać partii prawicowo-lewicowej, która dla każdego ma coś miłego. W końcu stanie się jasne, że miejsce Platformy jest tak naprawdę po lewej stronie, gdyż już teraz zawiera sojusze z Ruchem Palikota czy SLD w kluczowych głosowaniach, w których PSL ma inne zdanie niż partia Donalda Tuska.
Poza tym skończył się wzrost gospodarczy na sztucznym wspomaganiu, możliwy tylko dzięki wpompowaniu w gospodarkę w ostatnich pięciu latach łącznie ponad biliona złotych (300 miliardów pomocy publicznej, 400 miliardów nowego długu publicznego i 400 miliardów pożyczek gospodarstw domowych) i dziś wszyscy dostaniemy rachunek za pięć lat gospodarczych zaniedbań. Niestety, nie stać nas na jego zapłatę.
Cały tekst na portalu dziennika "Rzeczpospolita"
AM
