Tylko u nas
Eryk Łażewski, Fronda.pl: Znany polski duszpasterz, ksiądz Łukasz Kachnowicz dokonał ostatnio tak zwanego „coming outu”. Ujawnił więc, że jest homoseksualistą. Jednocześnie – w wywiadzie dla „Newsweeka” – stwierdził, że już w czasie przygotowywania się do diakonatu, powiedział swoim seminaryjnym dwóm ojcom duchownym o tym, iż jest (cytuję) „gejem”. Obydwaj dali mu „zielone światło” na dalszą drogę do kapłaństwa! Wbrew – dodam – jasnemu dokumentowi Benedykta XVI o zakazie święceń kapłańskich dla osób o skłonnościach homoseksualnych. No i pojawia się tutaj pytanie, już nawet nie o postawę księdza Kachnowicza, ale o postawę jego ojców duchownych: dlaczego oni tak zrobili? Dlaczego zaakceptowali homoseksualistę i zlekceważyli dokument papieski? Może sami byli homoseksualistami?