Tag

Tag: gazeta wyborcza

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem gazeta wyborcza.

Biedny Komorowski żali się "Wyborczej": Co będzie jutro?

Wiadomości

Biedny Komorowski żali się "Wyborczej": Co będzie jutro?

Ciężkie życie prowadzi Bronisław Komorowski. Po tym, jak Polacy nie wybrali go na prezydenta Polski, po prostu nie wie co ze sobą robić. Na marsze KOD nie chce chodzić, bo jakoś tak dziwnie - On, były prezydent Polski, woli żonę puścić by pospacerowała z byłymi ubekami. Zostają tylko media, no ale tu też powoli zaczyna się problem. Rząd PiS już wkrótce uruchomi media narodowe i np. Gazeta Wyborcza, która z dnia na dzień traci, może całkowicie stracić siłę rażenia.

Chwieją się fundamenty naszego rozwoju

Wiadomości

Chwieją się fundamenty naszego rozwoju

"Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego, paraliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego i całej władzy sądowniczej. Parlament pracuje pod dyktando niewielkiej większości, lekceważąc argumenty i interesy mniejszości" – czytamy w liście byłych prezydentów, szefów MSZ i opozycjonistów, który opublikowała "Gazeta Wyborcza". Apel w obronie demokracji podpisali: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Andrzej Olechowski, Radosław Sikorski, Ryszard Bugaj, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis i Jerzy Stępień. Ich zdaniem "chwieją się fundamenty bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego", a "Polska zmierza do autorytaryzmu i izolacji w świecie".

Wybiórcza profanacja, w zależności od kontekstu

Wiadomości

Wybiórcza profanacja, w zależności od kontekstu

Jak zwykle internauci są niezawodni. Tym razem porównali dwie informacje przedstawione przez "Gazetę Wyborczą". W tym medium "wybiórcze" są nie tylko fakty, ale i... profanacje. Lewacką ustawkę kobiet, która miała miejsce w kościele św. Anny nazwano protestem, jednak polityczny wiec ONR-u w kościele uznano za profanację świątyni. Sami zobaczcie:

Jan Pietrzak dla Fronda.pl: Rola Pierwszej Damy jest sprawą drugorzędną. Gazeta Wyborcza szkodzi przede wszystkim Polsce".

Wiadomości

Jan Pietrzak dla Fronda.pl: Rola Pierwszej Damy jest sprawą drugorzędną. Gazeta Wyborcza szkodzi przede wszystkim Polsce".

W weekendowym wydaniu „Gazety Wyborczej” pojawił się obrzydliwy artykuł na temat Pierwszej Damy oraz rzekomo napiętej sytuacji w małżeństwie pary prezydenckiej. Tekst wywołał zniesmaczenie dużej części dziennikarzy czy polityków, nawet takich, których byśmy chyba o to nie podejrzewali. Monika Olejnik w swojej niedzielnej audycji w Radiu Zet określiła tekst jako "szambo". Również lider SLD, Włodzimierz Czarzasty uznał, że weekendowy tekst "Pierwsza Dama tańczy sama" przekroczył granice dobrego smaku. Dziennikarze prezentujący pełen przekrój poglądów komentowali sprawę na portalach społecznościowych, przeważnie zgodni, że ostatni artykuł o parze prezydenckiej był "poniżej pasa".

Propagandyści z Wyborczej, smoleńscy szydercy, proście Polaków o przebaczenie!

Wiadomości

Propagandyści z Wyborczej, smoleńscy szydercy, proście Polaków o przebaczenie!

Pomysł zapalania zniczy na cmentarzach żołnierzy radzieckich, nawoływanie do polsko – rosyjskiego pojednania, krzyki o antyrosyjskiej histerii, podziękowania „braciom Moskalom” za wszelką pomoc związaną z katastrofą, zacieranie faktów i antypisowska nagonka. W ten sposób zachowali się kolejni „smoleńscy szydercy”, czyli dziennikarze „Gazety Wyborczej” na czele z Adamem Michnikiem.

Polska śpiewała w kościołach „Boże coś Polskę”, a K. Wiśniewska z Wyborczej nie!

Kościół

Polska śpiewała w kościołach „Boże coś Polskę”, a K. Wiśniewska z Wyborczej nie!

Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, w gęstym lesie mieszkał sobie wielki smok. Wielki smok budził respekt , bo miał 130 głów, albo i ciut więcej. I każda głowa mówiła to samo. Bez wyjątku. Głowa nr 130 mówiła dokładnie to samo co głowa nr 1, a setna to samo co 5 I wszyscy byli szczęśliwi. Koniec bajki. Bo takie rzeczy tylko w bajkach się dzieją. W realnym świecie, jako że smoków nie ma, a już na pewno stugłowych, to i jest pluralizm wypowiedzi. Jedni mówią tak, inni inaczej. Jedni uwypuklają jedne wątki, drudzy inne. I nie ma znaczenia, czy mówią o sprawach moralnych, ewangelicznych czy politycznych, jak w przypadku 10 kwietnia.