Komisja Europejska szantażuje Polskę, a ,,Wyborcza'' się cieszy!
To nie pierwszy raz, kiedy "Gazeta Wyborcza" pokazuje swoją antypolską stronę. "Komisja Europejska straciła cierpliwość. Polska bez kasy na smog" - pisze gazeta Michnika
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem gazeta wyborcza.
To nie pierwszy raz, kiedy "Gazeta Wyborcza" pokazuje swoją antypolską stronę. "Komisja Europejska straciła cierpliwość. Polska bez kasy na smog" - pisze gazeta Michnika
Przeciwnicy premiera Mateusza Morawieckiego nie przepuszczą żadnej okazji, aby go zaatakować, nawet jeżeli w oczywisty sposób wystawiają się na śmieszność.
Według ustaleń "Gazety Wyborczej" biznesmen skazany za aferę podsłuchową, Marek Falenta, już przed ucieczką z kraju miał opowiadać o nagraniu z udziałem prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego. Jak podaje dziennik, Falenta miał w ten sposób szukać dojścia do prezydenta Andrzeja Dudy.
"Czy Marek Lisiński był molestowany? Pojawiają się wątpliwości"- zadali dziś pytanie dziennikarze Dużego Formatu na stronie Wyborcza.pl.
"Polska była szanowana na świecie i przestała. Doprowadzili do tego ci fanatyczni patrioci. Podróżuję dużo i naprawdę widzę, do jak niesamowitego obniżenia rangi naszego kraju doszło. Znowu jesteśmy pariasem, państwem peryferyjnym, którego nikt nie słucha i nikt nie traktuje poważnie" - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Adam Zagajewski, poeta i pisarz.
Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", udzielił wywiadu "Foreign Policy". Przekonuje w nim, że "Wyborcza" jest prześladowana przez rząd PiS. Nie ma już tak, jak za Platformy - wtedy do Agory płynęły miliony złotych z reklam...
Wojciech Czuchnowski zasugerował zamknięcie milionów Polaków w więzieniu. Komentując wyborcze zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości uznał, że Polacy zagłosowali na tę partię... przekupieni przez obietnice wyborcze i stąd powinni iść siedzieć. Nie wiemy, jak to rozumieć.
"Gazeta Wyborcza" krytykuje Koalicję Europejską! Dziennikarze zwracają uwagę, że za kampanię wyborczą KE do PE odpowiadali ci sami ludzie, którzy pracowali przy nieudanej walce o reelekcję Bronisława Komorowskiego. - Sztab wyborczy? To była raczej grupa towarzyska - mówi "GW" współpracownik PO
Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego był dla wielu osób zaskakujący. Niektórzy do dziś nie potrafią poradzić sobie z przegraną Koalicji Europejskiej, inni próbują ją np. umniejszać. Niektórzy jednak atakują polskie społeczeństwo za to, że śmiało zagłosować w zgodzie z własnym sumieniem.
"Drodzy warszawiacy. Ci, którzy jesteście w kościele co tydzień, i ci, którzy bywacie w nim od święta – chodźmy wszyscy na mszę w tę niedzielę"-taki apel wystosowała do swoich czytelników stołeczna "Gazeta Wyborcza". I nie, wcale nie chodzi o nawoływanie do nawrócenia.
"Jakie są losy 500+ na polskiej wsi. Przeczytaj"-czytamy w opisie linku do artykułu w internetowym serwisie "Gazety Wyborczej". Na Czerskiej znów postanowili dołożyć mieszkańcom wsi, którzy w dodatku pobierają 500 Plus. Nie wiedzieć dlaczego, gazeta postanowiła akurat tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego odgrzać stary tekst (po kliknięciu w link wyświetli się artykuł datowany na 23 czerwca 2016) o tym, jak to Polacy na wsi przepijają 500 plus.
"Gazeta Wyborcza" opublikowała dzisiaj tekst pt: "Centrum dowodzenia w domu Przyłębskiej. Ujawniamy sekretne spotkania prezesa PiS, premiera i szefowej Trybunału". „GW” dołączyła także zdjęcia z monitoringu budynku przy al. Szucha w Warszawie, w którym mieszka prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Monitoring prowadzi City Security, firma, która prowadzi interesy w Moskwie, Sankt Petersburgu i Kijowie.
- W zeszłym tygodniu Prezes mówi, że zna się dobrze z Przyłębską i się z nią spotyka towarzysko. Mija tydzień i GW UJAWNIA- Prezes zna się i spotyka z Przyłębską - pisze w mediach społecznościowych Dawid Wildstein, odnosząc się do kolejnych rewelacji "Gazety Wyborczej"
Premier Mateusz Morawiecki odniósł się do poniedziałkowej publikacji "Gazety Wyborczej" na temat kupna w 2002 r. działki pod Wrocławiem. Rzeczoznawca miał wówczas wycenić działkę na 4 mln zł, podczas gdy Mateusz Morawiecki- wówczas pracownik BZ WBK, kupił ją za 700 tys. zł.
Szef polskiego rządu, Mateusz Morawiecki w odniesieniu do wczorajszej publikacji "Gazety Wyborczej" zapowiedział, że wraz z żoną ujawnią majątki, jeżeli zajdzie taka konieczność, tj. wejdzie w życie regulacja nakazująca politykom jawność majątkową.