Prof. Żaryn: Ostatnim, który próbował podnieść rękę na Panią Jasnogórską w jej oryginale był szwedzki najeźdźca w 1655 r.
To znak dla naszej współczesnej rzeczywistości. Ostatnim, który próbował podnieść rękę na Panią Jasnogórską w jej oryginale był szwedzki najeźdźca w 1655 r. W grudniu mamy rocznicę tego wydarzenia, kiedy odstąpił od tego ataku, po wielotygodniowej próbie zajęcia twierdzy. Jest to również znak, gdy podczas niemieckiej okupacji z Hansem Frankiem na czele nie zdecydowali się na profanację tego miejsca. Frank przybył na Jasną Górę i pozostał jego wpis zamieszczony w stosownej księdze pielgrzymów, gdzie przyznaje, że jest to miejsce szczególne dla polskiej kultury i chrześcijaństwa. Co więcej, sowieci w styczniu 1945 r. nie niszczyli Jasnej Góry, podobnie jak Krakowa, za sprawą wyraźnych nacisków płynących ze świata zachodniego i stolicy apostolskiej. Choć w styczniu 45 r. wdarło się - o ile pamiętam - kilku pijanych sowieckich żołdaków do kaplicy, to i oni nie odważyli się podnieść ręki na obraz.