Ks. Kozyra: Otrzęsin już nie będzie
Ks. Marcin Kozyra w rozmowie z „Gościem Niedzielnym” relacjonuje przebieg medialnej afery, jaka rozpętała się wokół jego osoby kilkanaście tygodni temu. Opowiada, że dziennikarka z regionalnej telewizji, która przyjechała do szkoły, już od progu zapytała niepodejrzewającego niczego kapłana: „Czy ksiądz wie, jaka jest afera? Ze zdjęciami z otrzęsin”. - Kurczę, pomyślałem, jaka afera? Otrzęsiny były trzy tygodnie wcześniej, podczas wyjazdu integracyjnego. Uczestniczyło w nim łącznie ponad 100 osób, a sławetne otrzęsiny to był ostatni, najmniej istotny punkt programu: po chodzeniu po górach, zabawach, tańcach, modlitwach, Mszy św. itd. Usłyszałem: „Uczennice zlizywały (!) bitą śmietanę z księdza kolan. Dzwonili do nas rodzice”. Zatkało mnie… Jakie zlizywanie? Jacy rodzice? Przecież rodzice wiedzieli od swoich dzieci, jak naprawdę wyglądały otrzęsiny! Próbowałem to wyjaśniać, choć miałem wrażenie, że dziennikarki nie interesują fakty. Prosiłem też, by mnie nie nagrywali. Zrobili to ukrytą