Wiadomości
- Tak w każdym razie uważa pan prof. Radosław Markowski, przypuszczając, że „Brunonów K.” może byś w Polsce nawet „stu”. Skoro tak, to nie ma co czekać, tylko inspirować, wykrywać, łapać, a przede wszystkim – informować opinię publiczną nie tylko w naszym nieszczęśliwym kraju, ale przede wszystkim – opinię zagraniczną. W naszym nieszczęśliwym kraju opinia publiczna wie, czego oczekują od niej nasi okupanci i reaguje prawidłowo. To znaczy – może nie tyle opinia publiczna, co występujące w jej imieniu niezależne media głównego nurtu - czytamy w felietonie Michalkiewicza opublikowanym w "Najwyższym Czasie!".