Wiadomości
List arcybiskupa Dzięgi, choć odnosi się do konkretnej szczecińskiej sytuacji, ma również znaczenie powszechne. Reguły, do których odnosi się metropolita szczecińsko-kamieński, wynikają bowiem z nauczania Kościoła powszechnego, a nie jakichś jej lokalnych zastosowań. Jeśli zatem arcybiskup wskazuje jasno, że osoby, które publicznie opowiadają się za in vitro, czy wręcz głosując za jego dostępnością, same wyłączają się z Kościoła, to dotyczy to nie tylko radnych PO ze Szczecina, ale także wszystkich polityków (PO, SLD czy innych partii), którzy wspierają tę procedurę.