Odczepcie się od Klubu Ronina
W zeszłym tygodniu, za sprawą rozmaitych, bliskich władzy, autorytetów medialnych dowiedziałem się, gdzie znajduje się główne siedlisko polskiego faszyzmu i mowy nienawiści, którą to mowę trzeba rozpędzić, pokonać i serdecznie ją znienawidzić. W klubie Ronina. Trochę się zmartwiłem, bo bywałem tam niekiedy od momentu jego powstania. Traf chciał, że byłem tam nawet jako panelista w ostatni poniedziałek, dzień przed tym, kiedy - ze sporym opóźnieniem - dowiedziałem się o makabrycznym występie reżysera Brauna sprzed ponad dwóch miesięcy (zaraz potem, jako CMWP wydaliśmy oświadczenie w tej sprawie). Żeby było jasne - uważam, że to wypowiedź skandaliczna, absolutnie nie rozumiem osób próbujących ją usprawiedliwiać. Nie zmienia to faktu, że cała afera z wypowiedzią Brauna dobrze pokazuje jak działa walka z „mową nienawiści”. Najpierw całą aferę z Braunem odpalono w dwa miesiące po fakcie, wyraźnie wtedy, kiedy obóz rządzący jest w stanie walki z mową nienawiści opozycji. Potem za sprawą Brau