Solidarna Polska chce uchwały Sejmu ws. stanu wojennego
Solidarna Polska chce, by w specjalnej uchwale Sejm potępił sprawców wprowadzenia stanu wojennego oraz zwrócił uwagę na "dysproporcje pomiędzy agresorami i ich ofiarami".
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Solidarna Polska chce, by w specjalnej uchwale Sejm potępił sprawców wprowadzenia stanu wojennego oraz zwrócił uwagę na "dysproporcje pomiędzy agresorami i ich ofiarami".
- Przyszliśmy tu dziś zaprotestować stanowczo przeciwko tymczasowemu aresztowaniu pana, który rzucił żarówką z farbą w kierunku bohomazu na Jasnej Górze. Oczywiste jest, że rzucił w kierunku tego bohomazu, ale go nie uszkodził w żaden sposób, bo chroniła go pancerna kuloodporna szyba - powiedział poseł Armand Ryfiński na czwartkowej na konferencji prasowej. Jak dodał, Ruch Palikota chce poznać mężczyznę i poręczyć za niego, by "mógł odpowiadać, tak jak inni, z wolnej stopy".
Marta Brzezińska: Jerzy Miller powiedział dziś w TOK FM: „Nie wiem czy były cząsteczki, czy nie było cząsteczek. Nas interesował czy był wybuch. I wybuchu nie było”.
Portal Fronda.pl w całości publikuje list bp Wiesława Meringa, który w najbliższą niedzielę 16 grudnia zostanie odczytany we wszystkich kościołach diecezji włocławskiej:
Marta Brzezińska: Eligiusz Niewiadomski jest bohaterem narodowców?
W nocy z 12 na 13 grudnia pod domem Wojciecha Jaruzelskiego przy ul. Ikara 5 na Mokotowie ok. 350 osób protestowało w obronie nieosądzonych zbrodni. Odczytano apel poległych, odmówiono „Wieczny odpoczynek”, głos zabrali m.in. Kornel Morawiecki, Tomasz Sakiewicz, Andrzej Melak, piosenkę Gintrowskiego zaśpiewał Paweł Piekarczyk, akcentując, że „nie będzie przebaczenia”. Skandowano również: „To był zamach!”, „Precz z komuną!” i „Znajdzie się cela dla Jaruzela!” Liczną i głośną grupę stanowili kibice Legii Warszawa i Lechii Gdańsk. Ustawiono krzyż z biało-czerwonych zniczy. W szczelnie chronionym domu gen. Jaruzelskiego światła byly wygaszone.
"Nie wiem czy były cząsteczki, czy nie było cząsteczek. Nas interesował czy był wybuch. I wybuchu nie było" - odpowiedział w Poranku radia Tok FM Miller na pytanie, czy komisja zajmowała się przesłankami, które mogły świadczyć, że przyczyną katastrofy był trotyl na pokładzie prezydenckiego Tupolewa.
Zbrodnią Wojciecha Jaruzelskiego, zbrodnią, której nie wolno mu zapomnieć, jest właśnie to, że zniszczył on ostatnią z wielkich rewolucji moralnych w Polsce. Zgrabna propaganda, zduszenie oporu, odebranie nadziei i wyrzucenie z kraju tysięcy młodych, dynamicznych Polaków – doprowadziły do sytuacji, w której duch Solidarności, duch moralnej jedności narodu, który mógł przenosić góry, już się nie odrodził. Ciemna noc stanu wojennego ponownie osłabiła Polaków, odebrała nam nadzieję na wielkość, moralną potęgę naszego narodu.
Oprócz samego Marszu, będziecie mogli wysłuchać na żywo wywiadów z przedstawicielami Marszu i nie tylko. Włącz Frondę o 18.00 i sam zobacz jak wygląda prawdziwa rzeczywistość.
W tym filmie jest wszystko. Nieodpowiedzialny mężczyzna, który odrzuca swoje dziecko, zostawiona samej sobie kobieta, lekarz powtarzający kłamstwa na temat „tkanek”, ale przede wszystkim jest ono. Dziecko, które zostało zabite, a także ona, która musi sobie z tą śmiercią, z życiem po niej poradzić. Jest też nadzieje, ale tylko ta złożona w Bogu... Niełatwa.
Nie trzeba być szczególnie spostrzegawczym, by zauważyć medialną tendencję do wmawiania ludziom pewnych rzeczy. Z zasady twórcy tego zjawiska zakładają, że kłamstwo powtarzane wielokrotnie, przyjmie się w końcu jako prawda. Trudno to zrozumieć, ale czasami dokładnie tak się dzieje. Przykładem mogą być badania socjologiczne nt. polskiego duchowieństwa. Kiedy pytano ludzi o ich zdanie na temat proboszcza czy wikarego, to odpowiedzi generalnie były pozytywne. Gdy jednak respondenci zostali zapytanie o polski kler w ogólności, o dziwo był to obraz dewiantów, złodziei etc. Wniosek. Księdza proboszcza czy wikarego najczęściej ludzie znają z osobistych kontaktów, tymczasem obraz polskiego duchowieństwa czerpią z mediów. Ten jeden przykład, o którym swego czasu mówił ks. bp Andrzej Siemieniewski, pokazuje doskonale co z naszym myśleniem są w stanie zrobić media. Nie inaczej jest jeśli chodzi o cały system światopoglądowy.
Jak donosi "Gazeta Polska Codziennie", spółki miały się zajmować poligrafią. Jedna z nich ma siedzibę w Krakowie, a dwie kolejne w Warszawie. W ich władzach zasiadała m.in. kobieta narodowości ukraińskiej oraz osoby zajmujące się militariami.
„Dominice Wielowieyskiej wszystko jedno, gdzie znajduje się wrak tupolewa - w Rosji czy w Polsce. Tak powiedziała w TOK FM. A mnie nie jest wszystko jedno. Najbardziej bym chciał, żeby go czym prędzej przetopić na żyletki, puszki, czy co tam się robi z samolotowego złomu” - podkreśla Maziarski.
Jackson: w "Hobbicie" postawiłem na najnowocześniejsze technologie
Nowicka zamiast pracować zamawia ekspertyzy na temat dopuszczalności używania słowa "marszałkini". To lepsze niż Monty Python!