W nocy z 12 na 13 grudnia pod domem Wojciecha Jaruzelskiego przy ul. Ikara 5 na Mokotowie ok. 350 osób protestowało w obronie nieosądzonych zbrodni. Odczytano apel poległych, odmówiono „Wieczny odpoczynek”, głos zabrali m.in. Kornel Morawiecki, Tomasz Sakiewicz, Andrzej Melak, piosenkę Gintrowskiego zaśpiewał Paweł Piekarczyk, akcentując, że „nie będzie przebaczenia”. Skandowano również: „To był zamach!”, „Precz z komuną!” i „Znajdzie się cela dla Jaruzela!” Liczną i głośną grupę stanowili kibice Legii Warszawa i Lechii Gdańsk. Ustawiono krzyż z biało-czerwonych zniczy. W szczelnie chronionym domu gen. Jaruzelskiego światła byly wygaszone.  

 

Po drugiej stronie był namiot Telewizji Narodowej, trwał piknik i pieczono sobie kiełbaski. Patronował mu na transparencie Jan Kobylański. Dziwne wrażenie robił w tym miejscu podświetlany, migoczący krzyż... Choć to i tak lepiej niż w zeszłym roku, kiedy ustawiona była tam perkusja, na której grano.

 

Jarosław Wróblewski