Wiadomości
W Polsce od lat dyskusja na temat właściwego systemu podatkowego jest merytorycznie ułomna, z dwóch powodów. Po pierwsze, gdy dyskutujemy o podatkach, w tym o liniowym lub progresywnym, to skupiamy się wyłącznie na PIT, który nie jest najistotniejszy, bo obciążenia podatkami VAT i ZUS są o wiele bardziej dotkliwe. Dlatego dyskusja o tym jaki jest system podatkowy powinna uwzględniać wszystkie podatki i parapodatki płacone w Polsce przez osoby o różnych poziomach dochodu. Dzisiaj w tygodniku DoRzeczy ukazał się mój obszerny artykuł pokazujący wyliczenia na ten temat. W Polsce mamy degresywny system podatkowy, biedni płaca wyższe podatki w relacji do dochodów niż bogaci. To i tak tylko wstęp do szerszej dyskusji, która znajduje się w mojej nowej książce pt. Ekonomia w matriksie, która ukaże się w październiku.