Belgijski szał zabijania to prosta konsekwencja odrzucenia Boga
W światowych mediach zrobiło się głośno o zgodzie belgijskiego sądu na eutanazję 50-letniego kryminalisty skazanego na dożywocie. Tymczasem według oficjalnych danych służb medycznych tego kraju w kolejce czeka już 15 dalszych podań o podobną „pomoc”! Przypadek ten wywołał w niektórych krajach na nowo dyskusję o granicy eutanazji; wielu katolickich komentatorów podkreśla, że belgijskie władze zachowały się w sposób nieludzki, bo zamiast profesjonalnej pomocy duchowej i psychologicznej oferują skazanemu na dożywocie mężczyźnie po prostu śmierć.