Wiadomości
Małe dzieci mają zupełnie inne niż dorośli widzenie świata. Zdaje im się – gdy są malutkie – że wystarczy zamknąć oczy, by coś zniknęło, lub by skutecznie ukryć się przed kimś. Rodzice wiedzą, że to niemożliwe, co najwyżej zabawne. Jak jednak potraktować tego typu reakcję u dorosłych ludzi? Podczas naszej dzisiejszej pikiety mieliśmy okazję zobaczyć, że także dorosłe osoby potrafią się w ten naiwny, dziecinny sposób zachowywać. Zasłanianie okna, celowe odwracanie twarzy, aby nie widzieć co przedstawia nasz plakat, rzucanie w naszą stronę inwektyw, ale z daleka, by uniknąć bezpośredniej konfrontacji.