Ile dzieci zabija się na pańskim oddziale, ordynatorze Dębski?
Stajemy przed Szpitalem Bielańskim już drugi miesiąc, modląc się i pokazując prawdę o okrucieństwie aborcji. Być może nie jesteśmy bliżej poznania dokładnej odpowiedzi na powyższe pytanie, jednak co tydzień widzimy jak nasz plakat i nasza obecność wpływa na mijających nas ludzi. Przechodzący przyłączają się do modlitwy, niektórzy dziękują za naszą obecność. Tak wygląda większość reakcji, z którymi się spotykamy. Z drugiej strony, niektóre osoby zobaczywszy nasz plakat próbują na siłę usprawiedliwiać aborcję, jednocześnie stanowczo zaprzeczając, że same jej dokonały.