Wiadomości
Constanze i Tibor Bohgowie to na pozór zwykłe, niczym nie wyróżniające się niemieckie małżeństwo. Wiodą spokojne i dostatnie życie, odnoszą sukcesy zawodowe. Właśnie wrócili do Berlina po dłuższym pobycie w Stanach Zjednoczonych, gdzie Constanze pracowała nad intratnymi projektami. Szukają jakiegoś lokum w niemieckiej stolicy, bo czują, że to właśnie tutaj zapuszczą korzenie na dłużej. Są małżeństwem z kilkuletnim stażem, zapewne oboje w wieku, oscylującym wokół magicznej „30”. I są bardzo podobni do wielu innych małżeństw, które już trochę ze sobą „pobyły”, „coś” osiągnęły, a do pełni szczęścia brakuje im małego, różowiutkiego dzidziusia.