Hołownia o Leszczyńskim: był fanem intensywności życia
"Coś pękło, gdy chwilę przed opuszczeniem trumny do grobu, głos zabrała mama Roberta. Widziałem, że wszyscy płaczą. Ateiści, rokendrolowcy, mądrzy redaktorzy i modne damy. Mi wtedy też po raz pierwszy poleciała łza" - pisze Hołownia na swojej stronie internetowej.