TYLKO U NAS! Tomasz Sakiewicz: Ataki młodych neobolszewików tylko wzmocnią Kościół!
Damian Świerczewski, Fronda.pl: Jak Pan zareagował na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który przesłankę eugeniczną uznał za sprzeczną z ustawą zasadniczą?
Kategoria
Sekcja: Tylko u nas
Damian Świerczewski, Fronda.pl: Jak Pan zareagował na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który przesłankę eugeniczną uznał za sprzeczną z ustawą zasadniczą?
Tylko u nas! Tomasz Poller: Państwo musi zareagować!
Fronda.pl: Zacznę od pytania o politykę. Przed chwilą Prawo i Sprawiedliwość, swoim projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, doprowadziło to strajków rolników. Wciąż mamy w Polsce pewną grupę osób niezadowolonych z obostrzeń sanitarnych, którzy również wychodzą na ulice. Prawo i Sprawiedliwość idąc już do pierwszych wyborów obiecywało zaostrzenie prawa aborcyjnego. Od początku swoich rządów, mimo wielu głosów sprzeciwu, nie zajmowano się jednak tą kwestią na poważnie. Wiadomo, że Trybunał Konstytucyjny, zgodnie z konstytucją i wcześniejszym orzecznictwem, musiał orzec tak, jak orzekł. Ale dlaczego sprawa aborcji znalazła się w Trybunale akurat teraz? Czy PiS mogło mieć w tym jakiś cel i kto ostatecznie na tym zyska?
Damian Świerczewski: Mediami katolickimi wstrząsnęły ostatnio doniesienia na temat słów papieża Franciszka, który w filmie dokumentalnym na jego temat miał wyrazić poparcie dla tworzenia praw legalizujących tzw. związki partnerskie osób tej samej płci. Jedni byli zszokowani, inni wskazywali, że nie można w ten sposób tłumaczyć słów papieża i że w rzeczywistości miał on na myśli coś zgoła innego. Jak więc w końcu jest – papież wstawił się za „prawem” homoseksualistów do legalizacji ich związków?
Damian Świerczewski, Fronda.pl: Dwa dni temu Trybunał Konstytucyjny wydał niezwykle istotny wyrok. Sędziowie uznali, że tzw. aborcja eugeniczna, a więc zabijanie dzieci nienarodzonych, co do których istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będą upośledzone, jest sprzeczna z ustawą zasadniczą. Ksiądz w swoim komentarzu ocenił, że wyrok ten oznacza powrót Polski na drogę cywilizacji łacińskiej. Na Zachodzie tymczasem „prawo” do aborcji ulega coraz większej liberalizacji. Wierzy ksiądz, że i w pozostałych krajach proceder aborcyjny w końcu zostanie ukrócony? Jaka może być tu rola Polski?
Paweł Lisicki dla "Frondy": Podczas pandemii Kościół zbyt słabo broni swojej autonomii. W Nowym Jorku prawo do kultu obronione zostało wspólnie przez Bractwo Piusa X i ortodoksyjnych żydów.
Dziś rano w kilku powiatach Słowacji rozpoczęła się pierwsza część ogólnokrajowego testu na koronawirusa, który ma potrwać przez trzy kolejne weekendy. Już wiadomo, że w ciągu kilku godzin przybyła pewna ilość zidentyfikowanych zakażonych, co w oczywisty sposób wpłynie na korektę danych zbieranych podczas testów tradycyjnych oraz na oparte na nich statystyki. Nietrudno spostrzec, że wyniki słowackiego testu będą miały znaczenie nie tylko dla południowych sąsiadów, ale dla wręcz dla całego świata. Z oczywistych względów będą one interesujące z polskiej perspektywy. Nawet jednak porównanie obecnych danych z Polski i Słowacji, rodzi szereg pytań. Dane te różnią się w sposób zastanawiający.
Kwestia papieskiej nieomylności jest nieraz przyczyną wielu niejasności. Problem jest dyskutowany choćby w kontekście niektórych wypowiedzi papieża Franciszka. A zatem, krótko i na temat.
Władze Słowacji domykają dziś szczegóły ogólnokrajowego testu na koronawirusa. Bezprecedensowa operacja ma rozpocząć się już w najbliższy weekend, kiedy to badaniu poddane zostaną osoby z najbardziej zagrożonych powiatów (około tygodnia w słowackich mediach mówiono nawet o planach ich zamknięcia). Tak się składa, że chodzi o pogranicze słowacko polskie, gdzie codzienne kontakty ludności z obu stron granicy są bardzo ożywione. W kontekście informacji z tych obszarów pojawia się zresztą wiele pytań dotyczących pandemii na terenie Polski, w szczególności, gdy chodzi o wiarygodność dotychczasowych danych. Czy faktycznie w powiatach po polskiej stronie granicy jest kilkakrotnie mniej zakażeń niż po stronie słowackiej? Czy faktycznie na terenie Polski śmiertelność równocześnie jest kilkakrotnie wyższa niż za południową granicą? Czy nie warto podobnego testu, jak ten planowany na Słowacji, przeprowadzić, przynajmniej na wybranym obszarze, w Polsce?
Podczas mającej miejsce w Warszawie 15-16.X międzynarodowej konferencji „Zderzenie kulturowe w UE. Czy Polska ma szansę?” zabierało głos wielu mówców, wśród których wypowiadali się także nasi oponenci, jak dr. Sławomir Drelich z "Liberte", dr. hab Maciej Gdula, poseł SLD związany z "Krytyką Polityczną", czy prof. Wojciech Sadurski. Zaproszenie strony przeciwnej oraz przyjęcie przez nią zaproszenia zaproszenia uważam za plus konferencji (wszystkie wystąpienia obejrzeć można w materiałach na Zderzeniekulturowe.pl), choć moim zdaniem wypowiedzi oponentów w dużej mierze były bałamutne. Usłyszeć można było, że prawicowe doświadczenie wolności jest "doświadczeniem wolności do dominacji", atak na LGBT to "polityczne zagranie niechęcią do mniejszości", że to właśnie prawica jest stroną atakującą, łamiącą reguły oraz chce przy tym zbudować jakiś "nowy porządek". Tezy, typu "ideologia LGBT nie istnieje" czy "mówienie o ideologii gender to absurd" znamy na pamięć, jednak warto odnotować że nasi p
Nic nie daje rządowi prawa do tworzenia prawa niezgodnego z prawem i żaden koronawirus nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem. Nie trzeba naprawdę być prawnikiem, aby złapać się za głowę, widząc radosną twórczość polegającą na produkcji aktów prawnych o randze rozporządzenia, niezgodnych z ustawami, z konstytucją, a na dodatek sprzecznych pomiędzy sobą. Kto te rozporządzenia wymyśla? Czy w ogóle w rządzie pracują jacyś prawnicy? Czy w ogóle oglądają oni to, co otrzymuje potem do podpisu premier? I jak ktoś przy zdrowych zmysłach może dopuścić, by policja egzekwowała od zwykłego obywatela przestrzeganie bezprawnych aktów?
Dlaczego Andrzej Frycz Modrzewski, przecież to czas tak odległy…?
Tomasz Poller: Szczęść Boże Księdzu. Chciałbym na wstępie powrócić jeszcze do niedawnej historii z owym nieszczęsnym, niedoszłym wywiadem Księdza dla Polskiego Radia 24. Radio najpierw tego wywiadu chciało, potem jednak wycofało się. Dlaczego? O czym miał wówczas Ksiądz mówić?
Sytuacja na Białorusi dojrzała do rozwiązań politycznych. W sobotę Aleksandr Łukaszenka spotkał się w więzieniu miejscowego KGB z osadzonymi tam przedstawicielami opozycji, w tym Wiktarem Babarykau, swym niedoszłym rywalem. Poinformował o tym kanał Pul Pierwogo, jak powszechnie wiadomo prowadzony przez Natalię Ejsmantt rzeczniczkę prasową białoruskiego prezydenta. Informacja ta stała się, co zrozumiałe, na Białorusi sensacją dnia, tym bardziej, że ujawniono, iż rozmowy trwały 4,5 godziny. Nieco później pojawiła się kolejna sensacyjna informacja. A mianowicie Swietłana Cichanouska poinformowała, że z więzienia zadzwonił do niej mąż Sergiej, z którym nie miała kontaktu od 134 dni. Rządowe kanały telewizyjne zadbały o to, aby o więziennym spotkaniu Łukaszenki dowiedzieli się wszyscy na Białorusi.