TYLKO U NAS! Marek Budzisz: Na Białorusi powstaje wielki blok prorosyjski  - zdjęcie
14.10.20, 18:18Fot. screenshot - YouTube

TYLKO U NAS! Marek Budzisz: Na Białorusi powstaje wielki blok prorosyjski

31

Sytuacja na Białorusi dojrzała do rozwiązań politycznych. W sobotę Aleksandr Łukaszenka spotkał się w więzieniu miejscowego KGB z osadzonymi tam przedstawicielami opozycji, w tym Wiktarem Babarykau, swym niedoszłym rywalem. Poinformował o tym kanał Pul Pierwogo, jak powszechnie wiadomo prowadzony przez Natalię Ejsmantt rzeczniczkę prasową białoruskiego prezydenta. Informacja ta stała się, co zrozumiałe, na Białorusi sensacją dnia, tym bardziej, że ujawniono, iż rozmowy trwały 4,5 godziny. Nieco później pojawiła się kolejna sensacyjna informacja. A mianowicie Swietłana Cichanouska poinformowała, że z więzienia zadzwonił do niej mąż Sergiej, z którym nie miała kontaktu od 134 dni. Rządowe kanały telewizyjne zadbały o to, aby o więziennym spotkaniu Łukaszenki dowiedzieli się wszyscy na Białorusi.

Już następnego dnia dwóm aresztowanym uczestnikom rozmowy w więziennej sali, tj. Dmitremu Rabcewiczowi, szefowi firmy komputerowej PandaDoc oraz Jurijowi Woskriesienskiemu, byłemu dyrektorowi w Biełgazprombanku, którym kierował Babarykau, zamieniono areszt na jednemu areszt domowy a drugiemu dozór policyjny, co oznaczało, że mogą opuścić areszt, w którym znajdowali się od kilku tygodni. Oficjalne rządowe środki masowego przekazu poinformowały, że był to „gest dobrej woli” ze strony władz. Warto odnotować, że w spotkaniu z Łukaszenką uczestniczyła jeszcze Lilla Własowa, wchodząca w skład prezydium Komisji rewizyjnej oraz Witalij Szklarow, rosyjski politolog, oskarżany przez władze o to, że był „mózgiem” prorosyjskiego bloku, a właściwie tercetu Babarykau - Cepkało – Cichanouski, którego zadaniem miało być obalenie Łukaszenki. Woskiriesieński, który wchodził też w skład sztabu wyborczego Babarykau powiedział dziennikarzom, że ma zamiar poświęcić się przygotowaniu poprawek do konstytucji oraz sporządzić listę osób, które znajdują się w aresztach, ale „nie są tak niebezpieczne dla państwa jak sądzono” i powinny zostać zwolnione. Deklaracje te świadczą, że w trakcie 4,5 godzinnej rozmowy Łukaszenka – Babarykau w gruncie rzeczy uzgodniono wspólne kroki. Rabcewicz powiedział, że ma zamiar nadal zajmować się biznesem w Parku Zaawansowanych Technologii. Tego rodzaju deklaracja, z punktu widzenia władz też ma swoją wagę, zwłaszcza w obliczu wyników niedawnego sondażu wśród białoruskich form sektora IT, z którego wynikało, że jedynie 16 % z nich nie rozważa przeniesienia aktywności do krajów ościennych.

Adwokaci Maksyma Znaka aresztowanego członka Komisji Koordynacyjnej, który również uczestniczył w sobotnim spotkaniu z Łukaszenką powiedzieli dziś mediom, po wizycie w areszcie, że „nie były to rozmowy a przedstawienie swoich punktów widzenia”, co może oznaczać, że w gronie osób reprezentujących opozycję nie ma jednolitych poglądów na to jak postępować wobec kroków podjętych przez Łukaszenkę. Białoruscy komentatorzy zwracają też uwagę, że w spotkaniu nie uczestniczyła Maria Kolesnikowa, była szefowa sztabu Wiktara Babarykau, która w oczach władz uchodzić może za osobę zbyt radykalnie nastrojoną.

Jeszcze ciekawsze informacje podał dzisiaj powiązany z rosyjską opozycją portal Otkrytyie Media. Wiktor Demodow, jego białoruski korespondent, ujawnia, powołując się na trzy niepowiązane źródła w białoruskim establishmencie, z tego jedno z bliskiego otoczenia Aleksandra Łukaszenki, dlaczego Baćka zdecydował się rozmawiać z opozycją. Według dwóch wersji, które się zresztą nie wykluczają, czynnikiem decydującym miała być presja Moskwy oraz niezadowolenie, z przedłużających się demonstracji bliskiego otoczenia Łukaszenki.

W trakcie rozmów w Soczi z Putinem, Łukaszenka, o czym zresztą już od pewnego czasu mówi się w rosyjskim środowisku politologicznym, miał usłyszeć od rosyjskiego prezydenta, że w ciągu miesiąca musi uspokoić sytuację. Później ten termin został ponoć przedłużony o kolejny miesiąc. Ale mimo jego upływu nie udało się wyciszyć nastrojów, co dodatkowo stresuje Kreml. Co więcej, Swietłana Cichanouska w opinii Moskwy urosła „ponad miarę” i spotykając się z europejskimi liderami staje się, co jest potencjalnie groźne dla opcji rosyjskiej, politykiem mającym uznanie międzynarodowe. A zatem, dotychczasowy kredyt zaufania, którego Moskwa udzieliła białoruskiemu obozowi władzy nie zdał się na nic. Społeczeństwo nadal protestuje i końca demonstracji nie widać, a Cichanouska staje się samodzielnym czynnikiem politycznym. W trakcie wizyty w areszcie KGB Łukaszenka swoim rozmówcom, a warto zwrócić uwagę, że spotkał się z politykami uchodzącymi za prorosyjskich, miał zaproponować polityczny deal. Zostają wypuszczeni z więzienia i wchodzą w skład ciał przygotowujących konstytucję, w konsekwencji uczestniczą w wyborach parlamentarnych, które mają zostać ogłoszone po jej przyjęciu, a w zamian wzywają społeczeństwo do uspokojenia, robotników zaś do rezygnacji ze strajków włoskich pogrążających osłabioną gospodarkę.

Demodow powołuje się na nieujawnionego z nazwiska pułkownika białoruskiego KGB zbliżonego do Rady Bezpieczeństwa, który miał mu powiedzieć, że w ostatnich dniach niesłychanie wzrosła presja wywierana przez Moskwę na Mińsk aby przyspieszyć tego rodzaju rozwiązanie. W gruncie rzeczy, można nawet mówić o czymś w rodzaju ultimatum, bo właśnie trwają rozmowy między Rosją a Białorusią w sprawie cen za gaz, ropę naftową oraz warunki uruchomienie zapowiedzianych kredytów. Bez uspokojenia sytuacji, zdaniem rozmówcy dziennikarza, Moskwa zagroziła wstrzymanie tego rodzaju wsparcia. Warunki Rosji mają być dość przejrzyste – Łukaszenka ma szybko uspokoić „ulicę” bez przelewania krwi, zbudować przekonanie, że nowa konstytucja będzie dyskutowana i przyjęta w demokratyczny sposób a w ciągu roku ma ją przyjąć i przeprowadzić wybory. W świetle tej interpretacji Moskwa chciałaby aby Łukaszenka odszedł, ale nie może dopuścić iżby stało się to pod wpływem demonstracji. Z tego też powodu na Kremlu postanowiono zagrać inaczej.

O niesłychanie silnej presji wywieranej przez Moskwę na Mińsk, po to aby ten rozpoczął rozmowy z opozycją informował rosyjskiego dziennikarza również anonimowy rozmówca z administracji rządu.

Z kolei z kręgów zbliżonych do Łukaszenki dotarły inne nowiny. Miał on podlegać silnej presji swego otoczenia. Przedstawiciele resortów siłowych chcieliby takiego rozegrania sytuacji politycznej, które umożliwiłoby im normalne funkcjonowanie również po odejściu Łukaszenki. Aby to osiągnąć musi mieć ono mniej lub bardziej cywilizowany i spokojny charakter, w przeciwnym razie grozi powtórka „scenariusza ukraińskiego” co dla członków establishmentu nie jest wariantem optymistycznym.

Z tą ostatnią informacją koresponduje dzisiejsza wypowiedź Giennadija Kazakiewicza białoruskiego wiceministra spraw wewnętrznych, który powiedział, że protesty uliczne koncentrują się głownie w Mińsku i jego zdaniem radykalizują się. Ostrzegł, że „w razie konieczności” milicja jest gotowa nawet używać ostrej amunicji. Komentarz ten, który został przytoczony w oficjalnym, należącym do MSW kanale na platformie Telegram, świadczy o narastającym zdenerwowaniu władzy i przedstawicieli resortów siłowych, trwającymi protestami. Kazakiewicz najwyraźniej uznał, że większa presja i tego rodzaju pogróżki zastraszą protestujących i spowodują rozładowanie sytuacji.

Sergiej Markow, znany rosyjski polit – technolog zbliżony do Kremla napisał na swoim koncie facebook, że Łukaszenka spotkał się w areszcie KGB ze swoimi dzisiejszymi przeciwnikami politycznymi, którzy w nieodległej przyszłości będą deputowanymi i współtwórcami, a przy tym sojusznikami obecnego obozu władzy, w budowie wielkiego bloku prorosyjskiego. O tym w gruncie rzeczy, zdaniem Markowa, rozmawiano te 4,5 godziny. W jego opinii rzeczywista gra toczy się dziś między siłami orientującymi się na Moskwę a tymi, którzy „wybrali Zachód” a w praktyce Polskę, bo o to jego zdaniem toczy się dziś geostrategiczna rywalizacja. Ci, którzy maszerują pod biało – czerwono – białym sztandarem w gruncie rzeczy chcą, jak uważa Markow, wskrzeszenia I Rzeczpospolitej.

Marek Budzisz

Komentarze (31):

jan2020.10.17 11:12
cichanowska nie ma zadnego znaczenia na bialorusi,coraz mniejsze demonstracje platnych klakierow musza wkurzac zachod i polski rzad,tyle kasy poszlo na marne,bialorusini juz zrozumieli,ze czeka ich los ukrainy ,wola isc z rosja ,wtedy przezyja-nie rozgrabia ich majatku
x2020.10.16 10:02
W Polsce blok bolszewicki jest u władzy i eliminuje opozycję.
Konrad Józef Turzyński2020.10.15 22:35
Blok prorosyjski tam nie powstaje. Powstał sporo dekad temu i nadal istnieje, chociaż zmienia się w różnych szczegółach. Tekst zawiera błędy językowe w białoruskich nazwach własnych.
a nie mówiłem2020.10.15 21:56
A nie mówiłem to nie Nasz sprawa nie powinniśmy sie mieszać. Tam opozycja też jest umaczana w kontakty z Kremlem.Łukaszenka próbował sie nieco uniezależnić i Rosji sie to nie spodobało a my jak te barany próbujemy sie w tą hucpę angażować.To jeszcze wiele lat zanim Białorusini obudzą w sobie jakąś świadomość Narodową i chęć uniezależnienia od Moskwy.
katolicka deratyzacja Polski2020.10.15 17:04
Ciekawe . Bardzo ryzykowne posuniecie rosyjskiego FSB. Lukaszenko znaczy coraz mniej,a to jest juz kompletna kompromitacja w oczach jego zwolennikow. Putin chce sie go pozbyc,ale nie moze,bo sie wszystko zawali. Wszyscy widza wiec,ze Moskwa BOI sie wlasnej interwencji,i ze przegrala ta rozgrywke razem z Lukaszenka. Tymczasem polski wirus Wolnosci,coraz wieksza fala przedostaje sie z Bialorusi do Rosji,i czasy Wolnosci calej Slowianszczyzny juz sa bardzo blisko. Polska geopolityka zmienia sie wrecz skokowo,a nasze znaczenie rosnie,bo procentuje nasza Walka O Wolnosc w ciagu ostatnich 300 lat. Niech zyje Krolestwo Polskie i Rzeczpospolita Wielu Narodow. Nie przypuszczalem,ze dozyje takiej chwili,gdy uklady zaczna sie zmieniac na nasza korzysc,naprawde lza sie kreci w oku. Bialorusini,Rosjanie,i Ukraincy walcza o Wolnosc Polski,kto by pomyslal.
gracz2020.10.15 6:47
A to pech.Przecież miał być proniemiecki.
ada2020.10.14 23:18
Jesli to prawda , to po czesci jest to owoc infantylnej polityki wschodniej warszwaskich dyplomatolkow .
Po 11 ...2020.10.14 21:50
Eeee tam, u nas w Gdańsku na ul. Obrońców Wybrzeża jest większy blok, tzw falowiec. Ma 860 metrów długości, 11 kondygnacji, 16 klatek schodowych, 1792 mieszkania, w których żyje blisko sześć tysięcy lokatorów. Tyle samo, co w małym mieście. Mieszkają tam postkomuniści (blok wybudowano w latach 70-tych). W ostatnich wyborach większość głosowała na PiS. Więc jest to zdecydowanie blok prorosyjski. Wniosek: W Polsce też jest duży blok prorosyjski :)
ukrainiec Duda, szwab Tusk biedni Polacy2020.10.14 20:55
niedługo bać się będą mowic prawdę we własnym kraju https://www.youtube.com/watch?v=dlEq_0YydwU
Anonim2020.10.14 20:23
Jeżeli tego sku....la nie zabija to przegrali.
Maciej Płatov2020.10.14 19:53
Jestem z "Katowic", jestem z "Cieszyna" jestem wyjątkowym parchem debilem sądząc, że "zginę w tłumie". Jestem jak goowna dworcowe niespłukiwalny. Napisz do mnie: [email protected]
Maciej Płatov2020.10.15 11:25
ZŁODZIEJ PODPISÓW ,vel s-sy-.
Konfederata2020.10.14 19:50
Ruskaja rasa eto w Polszu Konfiedieraciju. Głasijtie na Braunu.
wicek2020.10.14 19:48
Pisałem już o tym w sierpniu. Łukaszenko idzie drogą Polski w 1989 roku. Nie dlatego, że chce ale dlatego, że musi. Historia zaczyna się powtarzać.
Ciekawe2020.10.14 19:46
Co to was obchodzi co sie dzieje na Bialorusi. W Polsce ludzie zakneblowani maseczkami, wszystkiego zabraniaja, zamykaja, to myslcie, zeby u nas bylo normalnie, a tak to ludzie nie wiedza co ich czeka. Wirus jest wykorzystany, zeby ludzie przjmowali wszystko ze strachu, bo sie boja i choroby i smierci. A inni to mysla, ze beda zyc wiecznie?
da da towariszcz z leningrada2020.10.14 19:54
A wam znowu polskowo alfabeta nie dowieźli.
Maciej Płatov2020.10.14 19:46
Szybciej Rosja utopi Białorus w Krwi ,niż ODA Zachodowi.Powód prosty: Minsk-Moskwa-760 km ,Warszawa--Moskwa 1590km.
Ja Łukaszenka,2020.10.14 19:28
dumny rycerz Zakonu Rycerzy Putina w Doope Yebanych, nigdy nie oddam mego kołchozu w ręce warchołów z Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Ja jestem dumnym rycerzem Zakonu Rycerzy Putina w Doope Yebanych i jak nasz Mistrz Zakonu Putin który jest TYLKO w doope yebany przez tego z Chin Xi, ja Łukaszenka tylko daje doopy i mistrzowi i nikomu więcej!
parchy "dryblasy": Keller, Woleński2020.10.14 19:27
Parchaty-Karłowaty, kołchoz pełen parchów - hejterów. Parchów jak brudny Keller-Krawczyk, jego ziomal równie parchaty Jan Hertrich-Woleński, jest tam hejter Albert wtórny analfabeta i zakomplesiony Stachu, itd. A ile wzrostu Karłowaty jak Keller czy Woleński mają? Pomiędzy 168 -170 cm. Podobnie Stachu i Albert. Stąd m.in ich kompleksy.
Jarosław Karłowaty2020.10.14 18:33
tyle żeście pisowcy szczekali, pluli jadem na Łukaszenkę, wykonywaliście jak dobre wyszkolone psy rozkazy z judeseja i wyszło jak zawsze jedno wielkie guano,
Japan2020.10.14 18:54
Przy tej karłowatości to mózg jak widać też karłowaty . I myślenie i kultura karłowate.
Jarosław Karłowaty2020.10.14 19:54
uczę się od najlepszych czyli od PIS
Japa2020.10.14 22:55
Pisowcy Ciebie uczą ? A to heca . Nawet nie wiesz u kogo lekcje nienawiści pobierasz .
Jarosław Karłowaty2020.10.15 0:21
u samych mistrzów z sekty obłąkańców smoleńskich
Roman2020.10.15 8:26
Chamstwa się nie da nauczyć. Chamskim się jest w z wyboru. To twój wybór.
Jarosław Karłowaty2020.10.16 9:03
bycie pisiorem jest już naturalnym chamstwem
katolicka deratyzacja Polski2020.10.15 17:07
Patrioci rosyjscy z Konfederacji powinni sie nawrocic na prawoslawie.
Anonim2020.10.14 18:31
Prawdziwy Łukaszenka ukrywa się przed wirusem w schronie i bedzie tam co najmniej 2 lata. Ten co pokazują w tv to jego klon.
zez2020.10.14 19:55
ty czyim klonem jesteś
verizanus2020.10.14 18:28
Tam gdzie jest wolność słowa mogą powstawać różne bloki z różnym poparciem społecznym ;)
Ja, Szatan2020.10.14 18:23
ANEKS DO INSTRUKCJI DLA MOICH WIERNYCH PACHOŁKÓW – pogrobowców faryzeuszy, czcicieli trupa Lenina, wyznawców masonów i brukselskich neomarksistów, którzy w amoku szaleją na Frondzie: „katolicka kretynizacja polski”, „Po 11…”, „Natalja Siwiec”, „Polak Ateista Dumny Gej”, „Maria Błaszczyk”, „Klejnot Nilu” i wielu innych z tej samej szajki ***** Doceniam waszą aktywność, poświęcony (stracony?) czas, wasze nędzne wypociny oraz pretendujące do śmiesznych, a w istocie głupkowate komentarze na forum Frondy. Niestety, nie zauważyłem, by ktokolwiek się tym przejmował. Nie zyskaliście mi ani jednej duszy! Ale dla was, durnie, piekło zawsze stoi otworem. Do zobaczenia zatem! ***** (–) Szatan, strącony z Nieba ex-cherubin, „Non serviam!”