Prof. Jan Żaryn dla Frondy odpowiada: Czy dzisiejsza młodzież walczyłaby za Polskę?
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Przed nami kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. O czym powinniśmy pamiętać, przy kolejnych już obchodach tego wydarzenia?
Kategoria
Sekcja: Tylko u nas
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Przed nami kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. O czym powinniśmy pamiętać, przy kolejnych już obchodach tego wydarzenia?
Potrzeba Mickiewicza i Tuwima w jednym, żeby napisać coś bardziej oryginalnego niż się zwykłemu felietoniście, a także zjadaczowi chleba samo narzuca. Nie rzucę się na takie wyżyny literackie i w pierwszym zdaniu opiszę pierwszą, naturalną reakcję. Wpadłem w jedną wielką beczkę śmiechu po informacji, żeSławomir Nowakjest na celowniku ukraińskich służ do walki z korupcją.
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Od kilku dni w lewicowych mediach nasilają się ataki niektórych duchownych na rząd PiS. Ksiądz Lemański pisze o premier, że „łże jak bura suka”, ks. Boniecki mówi, że „dziś polski Kościół jest pisowski”, bp. Pieronek twierdzi natomiast, że „demokracja jest zagrożona”. Co się dzieje? Dlaczego media, które walczą z Kościołem dziś zapraszają do wypowiedzi księży znanych z lewackich poglądów?
Fronda.pl: Do Marszałka Sejmu trafił już projekt Komitetu #ZATRZYMAJ ABORCJĘ. Onet.pl, powołując się na „wpływowego polityka z władz PiS” informuje, że partia rządząca może dać zielone światło nowej ustawie. Z tego, co wiemy, Państwa projekt różni się od propozycji Fundacji Pro-Prawo do Życia, ponieważ priorytetem jest zakaz aborcji eugenicznej
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Kolejni terroryści co jakiś czas dają o sobie znać. Czy miejsca, które wybierają są Pani zdaniem przypadkowe, czy nie?
Rozpoczynając pisanie tego tekstu, z ciekawości wrzuciłem w wyszukiwarkę hasło „najlepsze cechy Polaków”. Na pierwszych miejscach otrzymałem zestawienia typu Polak-kombinator, Polak-nieobyty, Polak-zakompleksiony, Polak-ksenofob, Polak- zadufany, itd., opublikowane w niemiecko-szwajcarskim serwisie lokalnym. W wynikach obrazkowych pojawił się brodaty jegomość z Islandii, niejaki Gunar, reklamujący czekoladowe wafelki, który specjalnie przyleciał do Polski, żeby za nas odkryć, czym jest „TO COŚ, które jest narodową cechą Polaków”. W XXI wieku doczekaliśmy się tego, że cudzoziemcy próbują nam wmawiać jacy jesteśmy i decydować o tym, jak Polacy mają o sobie myśleć.
Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Europejski Trybunał Sprawiedliwości nie zgodził się na możliwość przyspieszenia wystąpienia strony polskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej i wizyta w Trubunale musi się odbyć 11. września. Ta data kolidowała z ważnymi planami - wizytą Pana Ministra w Chinach. Czy to brak dobrej woli Trybunału?
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Internet huczy, że w skandaliczny sposób skomentował Ksiądz Profesor na Twitterze sprawę, która wydarzyła się w Rimini. Nie kojarzę, aby posiadał Ksiądz konto na tym portalu społecznościowym, o co zatem chodzi?
Jeśli zawetowane przez prezydenta Dudę dwie ustawy, mające zreformować sądownictwo, prowokują kanclerz Angelę Merkel do zajęcia po raz pierwszy bezpośredniego stanowiska w kwestii praworządności w naszym kraju, to przygotowywana przez Prawo i Sprawiedliwość ustawa dekoncentrująca media w Polsce, z pewnością wywoła histerię w Berlinie i Brukseli. Najwięcej do stracenia będą miały podmioty niemieckie. I nie chodzi tu li tylko o wymiar ekonomiczny, ale głównie o utrzymanie wpływu na polskie społeczeństwo.
Tomasz Wandas, Fronda.pl: "Próba destabilizacji sytuacji na Białorusi i wywołania konfliktu wewnątrz państwa związkowego przez siły fikcyjnych Wejsznorii, Besbarii i Lubenii" - to scenariusz wrześniowych manewrów Zapad-2017. Jaki jest pana komentarz do tego scenariusza?
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Kto popełnia błąd, premier Beata Szydło czy prezydent Macron? Pytam, gdyż po ostatniej wymianie ich zdań wywołała się burza.
Jak skończy kadencję prezydent Andrzej Duda? Czy okaże się prawdziwym przywódcą, mężem stanu i głową państwa zasługującą na wiecznotrwałą pamięć narodu polskiego? Wierzymy, że tak będzie.
Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Jak informują media, w tym hiszpańska revistaellcesia.com oraz deon.pl - na stronach watykańskich serwisu papieskiego oficjalnie zamieszczono list biskupów z Argentyny jako jedyną właściwą interpretację adhortacji Amoris laetitia. Papież Franciszek nie odpowiedział jednak na ,,Dubia'' czterech kardynałów, którzy prosili o jasne kryteria rozeznawania grzechu cudzołóstwa. Czy sama publikacja jednej tylko interpretacji jest wystarczająca, aby uciąć wątpliwości w tak ważnej dla wiernych sprawie? Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr: Sprawa jest dla mnie osobiście wręcz intrygująca. Pozornie nic się nie stało. Na stronach vatican.va mamy list biskupów argentyńskich regionu Buenos Aires oraz papieską odpowiedź na ten list, sugerujący dość liberalną interpretację Amoris laetita. Cała korespondencja miała miejsce w roku 2016. Skąd zatem owo zaintrygowanie? No właśnie z powodu daty publikacji. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że biskupi argentyńscy w kwestii najbardzie
W tym samym dniu, w którym padło standardowe hasło bojowe, że od dziś Polacy nie kupują napoju z tygrysem na puszce, wyraziłem swoją głęboką wątpliwość, co do skuteczności bojkotu. Ukończyłem śmieszne, paranaukowe studia w katedrze socjologii wrocławskiej, na kierunku „Komunikacja społeczna i badanie rynku” i nawet taka wiedza pozwala ocenić stadne odruchy, które trwają chwilę i są wkalkulowane w strategie reklamowe. Trzeba być naprawdę naiwnym, aby zakładać, że wyciągnięty środkowy palec w dniu 1 sierpnia, to jest przypadek, nieuwaga, ignorancja czy brak doświadczenia.
Każdy polityk jest niewolnikiem sondaży, chyba, że chce wiecznie przegrywać. Świadomość tego ma także prezydent Andrzej Duda i głupotą lub w najlepszym wypadku przejawem naiwnego pięknoduchostwa byłoby zakładać, że „słupkami” głowa państwa przejmować się nie będzie. Opublikowany wczoraj sondaż CBOS pokazuje, że radykalna próba Dudy zerwania z wizerunkiem „długopisu” Jarosława Kaczyńskiego przyniosła pożądany skutek – notowania bardzo (!) znacząco skoczyły. Znajdzie się wielu, którzy nie będą w to wierzyć, wskazując na zakłamanie sondaży. Może i tak, ale w tym wypadku można powiedzieć, że i na zwykły zdrowy rozum polityk samodzielny robi lepsze wrażenie od (faktycznie czy nie) zależnego. Duda zyskał – i trzeba sądzić, że strategii chodzenia własną drogą będzie trzymał się już do końca. Ekspozycja niezgody z MON czy osobne świętowanie 1. września to konieczna konsekwencja tej postawy.