Operacja Ryszard z .N, czyli ratujmy aktywa
Stara jak świat zasada biznesowa mówi, że przede wszystkim należy chronić swoje aktywa. Tak jak aktywem dla Niemców od lat był Donald Tusk, i trzeba go było szybciutko wyciągnąć z zawieruchy podsłuchowej w 2014 r. tak dla pewnych kręgów wartość polityczną stanowi Ryszard Petru. Bez względu na to, co sądzimy o potencjale intelektualnym czy charyzmie jednego czy drugiego, dla pewnych grup pociągających za sznurki w polskiej polityce, stanowią oni nadal swoistą lokatę kapitału i mogą być bazą do budowania kolejnych wehikułów politycznych. O ile zajdzie taka potrzeba. Dlatego zrzucenie z nowoczesnego tronu przewodnczącego Ryszarda nie jest wcale degradacją i zesłaniem na banicję, ale wycofaniem delikwenta na z góry upatrzone pozycje, po to, żeby trochę się oczyścił, wysechł, i był gotowy do użytku w razie potrzeby.