Kategoria

Tylko u nas

Sekcja: Tylko u nas

Zdj. screen Youtube, Pixabay CC0

Tylko u nas

Diabeł nie robi sobie wakacji- uwaga na sekty!!!

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Wielokrotnie słyszymy o tym, aby uważać na sekty - które w wakacje szczególnie 'wyłapują' nowych członków. Czy to nie przesadzone opinie, ostrzeżenia niektórych księży? Czy może jednak, to fakt i powinniśmy mieć się na baczności?

fot. Waldemar Kompala, KPRM via Flickr

Tylko u nas

Matka Kurka dla Frondy: Z Unią gramy jak z Senegalem

Intuicja po babci i po prostu rozum podpowiadały mi, że mecz z Senegalem skończy się dokładnie tak jak się skończył, a prawdę pisząc obawiałem się jeszcze gorszego wyniku. Człowiek usłyszy te wszystkie piłkarskie zaklęcia, którymi się wzajemnie częstują piłkarze i częstowani są kibice i od razu wie, że w dziesięciu przypadkach na dziesięć „orły” zejdą do szatni ze zwieszonymi głowami. A co było słychać? Jak bardzo jesteśmy nastawieni pozytywnie i bojowo, do tego stopnia, że na papierze trener Nawałka spisał ultra ofensywny i eksperymentalny skład. Problem w tym, że gra się na boisku, nie na papierze i w grze zobaczyliśmy jedenastu przestraszonych facetów, z głowami napakowanymi piłkarskimi frazesami.

Węgrzy. Tysiąc lat samotności

Tylko u nas

Węgrzy. Tysiąc lat samotności

„Od panowania Turcji aż do czasów dzisiejszych smutek był dominującym nastrojem w narodzie" - napisał Gyula Kornis. Ten smutek wyczuwalny jest w największych węgierskich dziełach literackich ostatnich czterech stuleci. W patriotycznym hymnie Ferenca Kólcseya znajduje się prośba, by Bóg dał Węgrom, chociażby „jeden rok szczęścia". Najwybitniejszy symbolista węgierski Endre Ady pisał, że nad jego krajem unosi się wciąż „węgierski smęt". Znamienne, że kiedy Jan Paweł II przybył po raz pierwszy na Węgry w 1991 roku, w powitaniu przywołał słowa poety Józsefa Eótvósa: „niebo daje każdemu krajowi jakiś skarb" - skarbem Węgrów jest „święty smutek".

fot. Franco Folini, lic. CC BY-SA 2.0 via Flickr

Tylko u nas

Grzegorz Strzemecki: Co ukrywa portal TokFM

Portal TokFM postanowił napisać o rodzicach broniących swoich dzieci. W tym celu redaktor Maciej Piasecki przeprowadził z niżej podpisanym ponad 45-minutową rozmowę na temat powodów dla których on i jemu podobni rodzice zaangażowali się w krytykę wprowadzanego w Gdańsku modelu na rzecz równego traktowania. Pan Maciej obiecał zachowanie możliwej rzetelności oraz autoryzację wypowiedzi.