Tylko u nas
„Izrael waży dużo. On jest jak niewysoki mężczyzna, o którym wiadomo, że jest w istocie bardzo silny” zaznaczył, nie bez racji, prezes Kaczyński w ostatnim swoim wywiadzie dla tygodnika Sieci. Używając podobnego porównania możemy bez większej przesady stwierdzić, że w porównaniu z Izraelem, Polska to wysoki, przystojny, inteligentny, sympatyczny, tolerancyjny, nieźle wykształcony facet, pełen godności, honoru i klasy. Problem polega na tym, że przez całe dziesięciolecia, ten miły i kulturalny gość był co chwila napadany, atakowany i okradany przez bandy niemieckich i rosyjskich opryszków, wyskakujących niemal z za każdego węgła, okładany kijami i kamieniami przez zorganizowane grupy lokalnych cwaniaków bez odwagi i honoru. Do tego niesłusznie oczerniany i oskarżany o najgorsze przestępstwa i zbrodnie przez swoich rzekomych żydowskich przyjaciół, którym przez setki lat dawał dach nad głową, i chronił ich przed zagładą z narażeniem własnego życia.